PKB w II kwartale wzrósł o 0,9 proc.
Dane o wzroście produktu krajowego brutto w II kwartale okazały się znacząco niższe od prognoz. Tempo wzrostu gospodarczego miało spaść z 2,3 proc. (rok do roku) w pierwszym kwartale do 1,4 proc. w drugim. Rzeczywiste tempo wzrostu PKB w II kwartale wyniosło jedynie 0,9 proc.
Był to kolejny kwartał, w którym nastąpił spadek popytu krajowego. Był on nieznacznie niższy niż w I kwartale bieżącego roku – 1,2 proc. wobec 1,4-procentowego spadku w pierwszym kwartale. Jego skala jednak nie jest zapowiedzią gwałtownego odwrócenia trendu. Jednocześnie na niskim poziomie utrzymuje się stopa wzrostu popytu indywidualnego. Choć w drugim kwartale była ona nieco wyższa niż w pierwszym i wyniosła 1,7 proc., to nadal jest ona na niższym poziomie niż średnia z lat 1997-2000. Dane o wzroście gospodarczym w drugim kwartale pokazują również dramatyczny spadek nakładów brutto na środki trwałe. W drugim kwartale były one niższe niż rok wcześniej o 8,4 proc., co oznacza gwałtowny spadek inwestycji w gospodarce.
SpojrzeniE na dynamikę produkcji przemysłowej w sierpniu — jej wielkość wzrosła w stosunku do ubiegłego roku o 0,7 proc. — może być jednym z pierwszych sygnałów lekkiego pobudzenia w gospodarce. Za tą tezą przemawia również rejestrowane od sierpnia zatrzymanie spadku dynamiki podaży pieniądza. Wzrosła ona w tym miesiącu o 14,6 proc. wobec 13,5-procentowego wzrostu w marcu. W kategoriach realnych oznacza to wzrost o 9,5 proc. rok do roku.
Pewne obawy może budzić gwałtowne pogorszenie nastrojów na światowych giełdach po ataku na World Trade Center. Trudno wciąż o jednoznaczną ocenę wpływu tych wydarzeń na gospodarkę amerykańską i zarazem światową, jednak dla Polski może oznaczać to dwie rzeczy. Z jednej strony mniejsze zapotrzebowanie na eksport w krajach rozwiniętych, z drugiej zaś — relatywną poprawę pozycji Polski jako miejsca dla zagranicznych inwestycji. Drugi z tych efektów jest już widoczny w stabilnie zachowującym się spreadzie między polskimi 10-letnimi euroobligacjami skarbowymi a ich niemieckimi odpowiednikami — jego wartość od połowy lipca waha się między 70 a 77 punktów bazowych i nie jest praktycznie wrażliwa na wszelkie wewnętrzne i zewnętrzne zawirowania.
Dodatkowo gospodarce polskiej pomoże powołanie prof. Marka Belki na stanowisko ministra finansów i wicepremiera w rządzie utworzonym po wyborach przez SLD-UP. Zaprezentowana przez niego wstępna propozycja sprowadzenia deficytu budżetowego do poziomu 40 mld PLN (czyli około 5,0 proc. PKB) i sfinansowanie go tylko emisją papierów dłużnych, została bardzo dobrze przyjęta przez rynek finansowy. Rentowność obligacji dwuletnich spadła z 13,76 proc. na początku tygodnia do 13,04 proc. w piątek, zaś pięcioletnich z 12,89 proc. do 12,36 proc. Podobnie zachował się kurs dolara do złotego — spadł on z 4,2316 na początku tygodnia do 4,1835 w piątek.
Niski poziom wzrostu w drugim kwartale, jak i wiarygodny plan sanacji finansów publicznych przedstawiony przez Marka Belkę może wpłynąć na przyspieszenie decyzji Rady Polityki Pieniężnej o cięciu stóp procentowych. Dodatkowo na decyzję RPP wpłyną zapewne silne cięcia stóp dokonane przez główne banki centralne w ostatnim tygodniu.