PKN: 19,5 ZŁ PRZY MEGAREDUKCJI

Kobosko Michał, Zbiejcik Maciej
opublikowano: 1999-11-22 00:00

PKN: 19,5 ZŁ PRZY MEGAREDUKCJI

Za środki zebrane przez inwestorów można by kupić PKN i Pekao razem wzięte

Krajowi inwestorzy detaliczni, którzy masowo uczestniczyli w ofercie Polskiego Koncernu Naftowego, dostaną średnio zaledwie 7 proc. zamówionych akcji. Na Zachodzie reakcje były chłodniejsze, czego dowodzi niższa od oczekiwanej ostateczna cena emisyjna.

W sobotni wieczór, zgodnie z harmonogramem, doszło do ustalenia ceny emisyjnej akcji PKN i przydziału akcji w trzech transzach.

Zgodnie z oczekiwaniami najbardziej widowiskowe okazały się wyniki zapisów polskich inwestorów detalicznych. Przydzielono im ostatecznie 40 mln akcji, czyli o 4,5 mln więcej niż wstępnie planowano. Mimo tego, inwestorzy otrzymają zaledwie kilka procent zamówionych papierów.

W I okresie zapisów (4-15 listopada), gdzie cena akcji z największym (6-proc. dyskontem) wyniosła 18,35 zł, zamówienia zredukowano o 92,98 proc. W drugim etapie zapisów, gdy cena z 2-proc. dyskontem wyniosła 19,10 zł, redukcja wyniosła średnio 96,49 proc.

Giełda podała, że ogółem mali inwestorzy złożyli 176 151 zleceń opiewających na 577 985 622 akcje (zapisy w I terminie opiewały na 560,9 mln papierów), czyli ponad 14 razy więcej niż wyniosła ostateczna wielkość transzy.

Oznacza to także, iż na zakup akcji PKN przeznaczono w tej transzy 13,9 mld zł. Taka kwota byłaby szokująco wysoka, gdyby nie absolutnie powszechne przy ofercie PKN wykorzystywanie przez inwestorów kredytów. W bardzo wielu przypadkach zangażowanie własnych środków inwestora nie przekraczało 10 proc.

Londyński chłód

Paradoksalnie ten ogromny kapitał pochodzący od osób indywidualnych i wspomagających je instytucji finansowych nie miał najmniejszego wpływu na wysokość ceny akcji PKN. Ofertę skonstruowano bowiem w taki sposób, że liczyły się wyłącznie „głosy” oddane przez kwalifikowanych inwestorów instytucjonalnych w trakcie book-buildingu.

Ich opinie były jednak dalekie od euforii. Wprawdzie — jak wynika z komunikatu — w transzy zagranicznych inwestorów instytucjonalnych popyt prawie czterokrotnie przewyższył podaż akcji (ostatecznie przydział w tej transzy został okrojony z planowanych 63 mln do 59,4 mln akcji), jednak cena 19,50 zł jest zaledwie o 8,3 proc. wyższa od dolnej granicy widełek cenowych wynoszących 18-24 zł.

Ofercie PKN mogły w pewnym stopniu zaszkodzić niejasności związane z przyszłością samej firmy, kryzys polityczno-podatkowy w Polsce jak i termin subskrypcji, którą przeprowadzono niebezpiecznie blisko końca roku (wiele zachodnich funduszy inwestycyjnych zamyka w tym roku działalność wcześniej w związku z problemem roku 2000).

Krajowym inwestorom instytucjonalnym przydzielono 14,1 mln z 15 mln wstępnie oferowanych akcji. Na razie nie ma oficjalnych informacji o stopniu redukcji w tej transzy (te dane mają być ujawnione pod koniec tygodnia). Nieoficjalnie wiadomo, że popyt polskich instytucji - w tym pierwszy raz uczestniczących w dużej ofercie funduszy emerytalnych — około dwuipółkrotnie przewyższył podaż.

Giełda już czeka

Już dziś w Londynie zacznie się półoficjalny obrót GDR-ami PKN na tzw. szarym rynku. Giełdowy debiut spółki w Warszawie i w Londynie (bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Benson ma dyspozycji 12,5 mln akcji celem stabilizowania rynku GDR-ów) odbędzie się w najbliższy piątek, czyli dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia. Licząc po cenie emisyjnej PKN jest wart 8,19 mld zł, co stawia go na drugim miejscu wśród giełdowego grona, po wycenionej na 34,7 mld zł Telekomunikacji a przed wartym 6,4 mld zł Pekao SA. Dzięki wejściu koncernu kapitalizacja GPW, która nie miała w tym roku szczęścia do dużych debiutantów, wzrośnie o 8 proc. i przekroczy 100 mld zł.

Jaka będzie giełdowa kariera PKN? Jak widać z zamieszczonych obok komentarzy, opinie analityków są podzielone. Wprawdzie w ostatni piątek polskie akcje poszły ostro w gorę, ale przed następnym piątkiem jeszcze wiele może się wydarzyć.

Na tym można zarobić

Analitycy uważają, że niska cena i wysoka redukcja zaspisów na akcje daje nadzieję na udany debiut giełdowy PKN.

Grzegorz Cimochowski doradca inwestycyjny CA IB

— Mówiąc o sukcesie oferty PKN w transzy drobnych inwestorów trzeba pamiętać, że gros zapisów było finansowane z kredytów. Dodatkowo oferta została tak skonstruowana, że w transzy inwestorów indywidualnych umożliwiała uczestnictwo niemal każdemu, nawet osobom zagranicznym. Inwestorzy zagraniczni podeszli do oferty z rezerwą. Zachód woli najpierw przekonać się jak akcje PKN-u będą zachowywały się na giełdzie.

Rafał Gębicki analityk RCI

— Rekomendowaliśmy zagranicznym klientom kupno akcji PKN do 20 zł. Każda cena powyżej tej granicy byłaby nieatrakcyjna. np. w porównaniu z węgierskim MOL-em. Nie przypuszczam jednak by przy cenie 19,50 zł można było stracić. Niepokoi słabsze niż oczekiwano zainteresowania ze strony inwestorów instytucjonalnych. Obawiam się wręcz, że na pierwszych sesjach może być problem z popytem na akcje koncernu.

Zbigniew Bętlewski analityk Amerbrokers

— 19,5 zł za akcje Polskiego Koncernu Naftowego wydaje się atrakcyjną ceną. Świadczy jednak o tym, że zagraniczne instytucje nie chciały kupować papierów koncernu za wszelką cenę. Redukcja w transzy inwestorów indywidualnych jest kolosalna. Nieoficjalnie mówi się, że część krajowych instytucji przez swoich pracowników zapisywało się w transzy inwestorów indywidualnych.

Nie sądzę by podaż akcji pracowniczych mogła wpłynąć na poziom pierwszych notowań PKN-u. Inwestorzy zagraniczni odbierają takie zjawisko jako zwiększenie płynności spółki na giełdzie.

Roman Sosnowski doradca inwestycyjny WBK AIB AM

— O ile cena zaskakuje, to takiego poziomu redukcji w transzy indywidualnych inwestorów należało się spodziewać. Z uwagi na tak dużą redukcję część środków z oferty powinna powrócić na giełdę, co byłoby poważnym zastrzykiem umożliwiającym poprawę koniunktury.