Orlen poinformował, że odstępuje od umów zawartych z czeskim Agrofertem, dotyczących podziału aktywów Unipetrolu. Powodem (pretekstem?) było naruszenie — zdaniem Orlenu — przez czeską spółkę ich warunków.
Spór obu koncernów sięga lat 2003-04. Ówczesny zarząd PKN, walcząc o zakup Unipetrolu, podpisał kilka umów, które miały mu ułatwić sukces. Porozumienie z Agrofertem zakładało, że Czesi nie złożą konkurencyjnej oferty. W zamian Orlen — w razie wygrania przetargu — miał odsprzedać część aktywów chemicznych Unipetrolu. Cenę ustalono na około 103 mln EUR. Transakcje miały zostać dokonane po przejęciu kontroli korporacyjnej nad Unipetrolem (co nastąpiło w czerwcu 2005 r.). Później jednak poprawiła się koniunktura w branży chemicznej i wartość spółek, które Orlen miał odsprzedać Agrofertowi, wzrosła. Nowy zarząd PKN doszedł do wniosku, że realizacja umowy — zgodnie z pierwotną wyceną — narazi akcjonariuszy na straty. Wstrzymał więc sprzedaż aktywów Agrofertowi. Czesi twierdzili zaś, że mogą zapłacić tylko cenę wcześniej ustaloną. Odmowa realizacji umowy przez polską spółkę spowodowała, że wystąpili z żądaniem zapłacenia 77 mln EUR rekompensaty.