PKN Orlen szykuje plan

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-10-20 22:00

W przededniu ogłoszenia strategii Orlen szykuje się na czasy „racjonalne”, bo rekordowe marże to już przeszłość.

PKN Orlen, czyli największa polska firma paliwowa, na grudzień zapowiada ogłoszenie zaktualizowanej strategii. Potrzeba jej odświeżenia wynika z przyczyn kadrowo-politycznych, bo od grudnia zeszłego roku Orlen ma nowego prezesa, Wojciecha Jasińskiego, a także kilku nowych członków zarządu. Z rynkowego punktu widzenia nowy plan też jest jednak potrzebny, bo po okresiemarżowego eldorado nastały czasy «racjonalne».

— Czujemy presję na marże, a ich poziom spadł z 15,5 USD do racjonalnego poziomu 11 USD za baryłkę — mówi Sławomir Jędrzejewski, wiceprezes PKN Orlen. Orlen jest przede wszystkim przetwórcą ropy, co oznacza, że korzysta na spadkach cen surowca (bo dostawy tanieją, a ceny dla odbiorców reagują z opóźnieniem), a niekorzystnie odczuwa wzrosty (bo wyższe ceny nie od razu przerzuca na klientów). Ostatnio widzimy wzrosty cen ropy, na fali informacji o porozumieniu krajów OPEC w sprawie ograniczeniaprodukcji. Sięgają około 50 USD za baryłkę, podczas gdy w ostatnich miesiącach schodziły poniżej 30 USD. Perspektywy? W ocenie Orlenu, jest dynamicznie.

— Październik jest dobry pod kątem marży rafineryjnej, ale to efekt tymczasowy, wynikający z remontów. Poza tym wkraczamy w słaby zimowy sezon — mówi Sławomir Jędrzejczyk.

W słabszy sezon Orlen wkracza w dobrej formie. Mimo spadku marż cieszy się z wzrostu konsumpcji spowodowanej wzrostem PKB. Rosną też udziały rynkowe segmentu detalicznego, zwłaszcza w Czechach, a cały segment osiągnął w trzecim kwartale rekordowy wynik EBITDA, przekraczający 600 mln zł. Dobra jest też sytuacja gotówkowa. W trzecim kwartale Orlen miał 2,1 mld zł przepływów z działalności operacyjnej, a od początku roku jego dług zmniejszył się o 1,8 mld zł.

To otwiera pole do spekulacji na temat inwestycji, na które Orlen mógłby wskazać w strategii. Państwowe firmy energetyczne prowadzą dziś politycznie pożądane inwestycje w węgiel, PGNiG inwestuje w infrastrukturę, a PZU wykłada pieniądze na banki. W przypadku Orlenu o megaprojekcie nie ma na razie mowy. Zarząd wielu wskazówek odnośnie inwestycji nie daje, choć dopytywany wyklucza pewne obszary. Np. litewską rafinerię Możejki.

— To rafineria bez rynku, nastawiona na eksport. Większe inwestycje mają w niej sens wtedy, gdy przewidujemy wiele lat wysokich marż — wskazuje Sławomir Jędrzejczyk. Nie odżegnuje się natomiast od inwestycji w złoża („bo są dostępne”), ani w elektromobilność. — Analizujemy. Testujemy jedną stację do ładowania aut, drugą finalizujemy, a jeszcze dwie mamy w planach — wylicza Sławomir Jędrzejczyk. © Ⓟ