PKO BP rośnie, rynek rozczarowany
Zysk netto grupy PKO BP wyniósł w pierwszym półroczu prawie 1,3 mld zł. Niemal o 35 proc. więcej niż przed rokiem.
— Rośniemy zdecydowanie szybciej od naszego konkurenta Pekao — podkreśla Rafał Juszczak, prezes PKO BP.
Pekao zarobiło w pierwszym półroczu 1 mld zł, czyli o 20 proc. więcej niż w tym samym okresie 2006 r.
Gorzej, to lepiej
W II kwartale grupa PKO BP miała na czysto 611 mln zł mniej, niż oczekiwali analitycy. Prognozowali 680 mln zł zysku. Kurs banku spadł. Na koniec sesji o 2,3 proc.
— Oczekiwania rynku mogły wpłynąć na spadek kursu. Ale PKO BP miał też wysokie odpisy na rezerwy. Istnieje też obawa kolejnych odpisów — komentuje Marcin Materna, analityk Millennium DM.
PKO BP musiał zamrozić 121 mln zł.
— Tworzenie rezerw to zwykłe działanie ostrożnościowe. Rozczarowanie rynku wynikami, podczas gdy rośniemy o ponad 30 proc. niezwykle mnie cieszy. Oczekiwania analityków potwierdzają nasze możliwości i wiarę w nie inwestorów — mówi Rafał Juszczak.
Szef spółki podkreśla dynamiczny rozwój wszystkich pionów biznesowych. Na szczególne wyróżnienie zasługu- je PKO TFI, które od począt- ku roku zwiększyło aktywa o 6,02 mld zł — do 14,6 mld zł.
Oto przyszłość
— Na drugie miejsce na rynku TFI możemy wejść już w tym roku (obecnie okupują czwartą pozycję — red.) — mówi Rafał Juszczak.
W PKO BP bardzo szybko przyrastały też kredyty. Ogółem o 12,2 proc. — do 66,8 mld zł, głównie dzięki kredytom hipotecznym dla małych i średnich firm. Pozytywnie odbiło się to na wyniku z odsetek. Wzrósł on o niemal 15 proc. i z prowizji — wzrost o 20 proc. Rozwój biznesu widać też w poprawie wskaźników. Kosztów do dochodów C/I spadł o 8 pkt proc. — do 51,3 proc. Zwrot z kapitału ROE wzrósł o ponad 4 pkt proc. — do 24,6 proc.