GUS w czwartek opublikował dane o sprzedaży detalicznej w kwietniu 2024 r., która wzrosła o 4,1 proc., a w ujęciu miesięcznym spadła o 1,8 proc. Ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS ocenili, że w kwietniu efekt przesunięcia Wielkanocy, który był widoczny w spadku sprzedaży żywności o 6,8 proc. w ujęciu rocznym, został zneutralizowany przez silne wzrosty sprzedaży w innych kategoriach, m.in. samochodów (wzrost o 33,8 proc. r/r) oraz paliw (wzrost o 11,9 proc. r/r).
W komentarzu ekonomiści PKO BP porównali wzrost sprzedaży w cenach stałych (o 4,1 proc.) ze wzrostem w cenach nominalnych, który wyniósł 4,3 proc., co ich zdaniem oznacza niską presję na wzrost cen towarów. Ocenili, że wywołany przez podwyżkę VAT wzrost cen w sklepach z żywnością (o 2,2 proc. w ujęciu rocznym) został „zneutralizowany” przez spadek cen u dilerów samochodowych (o 3,3 proc. r/r) oraz na stacjach benzynowych (o 5,1 proc. r/r).
„Dane odsezonowane GUS wskazują na spadek realnej sprzedaży o 3,5 proc. m/m, jednak my nie widzimy w publikacji oznak słabości popytu konsumpcyjnego. Spadek realnej sprzedaży żywności o 10 proc. m/m, oraz +utajnionej+ pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach, był konsekwencją efektu Wielkanocy (i być może zwiększonych marcowych zapasów przed podwyżką VAT). W pozostałych kategoriach widzimy miesięczne ożywienie lub przyspieszenie rocznego tempa wzrostu. W szczególności, od dwóch miesięcy notujemy wzrosty m/m we wrażliwych na koniunkturę kategoriach +meble, rtv i agd+ oraz +prasa i książki+” – czytamy w komentarzu PKO BP.
Dodali, że nominalne dane o sprzedaży żywności i oraz ich szacunki pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach (obejmuje największą sieć dyskontową) sugerują, że przy spadającej dynamice obrotów „wojnę cenową” wygrywają dyskonty. Ocenili, że pomimo negatywnych czynników jednorazowych dyskonty zdołały w kwietniu utrzymać dodatnią dynamikę sprzedaży.
„Przy solidnym wzroście realnych dochodów oraz wciąż dobrych, chociaż nieco gorszych niż w I kw. 2024 r. nastrojach konsumentów, wzmocnienie sprzedaży detalicznej w kolejnych miesiącach wydaje się pewne. Znacznie niższa niż przed rokiem inflacja, silny wzrost wynagrodzeń nominalnych i dobra sytuacja na rynku pracy sprzyjają dokonywaniu zakupów. Jednocześnie, ze względu na wciąż podwyższoną niepewność, konsumenci pozostają ostrożni i odbudowują oszczędności, czemu sprzyja wysoki poziom stóp realnych” – ocenili ekonomiści PKO BP.
