PKO BP przygotowuje się do wprowadzenia euro. Pierwszą transzę europejskiej waluty przyjmie za kilka dni.
Nakłady związane z wprowadzeniem euro w PKO BP wyniosą 4 mln zł. Umowę o dostawie euro bank podpisał z jednym z niewielkich niemieckich banków, który nie prowadzi działalności w Polsce. Nie wiadomo, jaka jest jego nazwa oraz kiedy pierwszy transport pieniędzy przyjedzie do PKO BP.
— PKO BP w pierwszej transzy złożył zamówienie na 30 mln euro — powiedział nam przedstawiciel banku proszący o anonimowość.
Oznacza to, że taką kwotą będzie dysponował PKO BP 1 stycznia.
Tego dnia automatycznemu przewalutowaniu ulegną wszystkie kredyty i rachunki prowadzone w walucie krajów europejskich, które przechodzą na euro. Za operację tę PKO BP nie będzie pobierał prowizji.
— Pobierać natomiast będziemy prowizję za wymianę walut narodowych na euro. Wyniesie ona do 3,5 proc., a w przypadku monet nawet do 50 proc. — mówi Robert Kaczmarek, wiceprezes PKO BP.
Jedyną metodą na uniknięcie prowizji jest zdeponowanie gotówki w banku na lokatach terminowych. Wówczas ulegną one automatycznemu przewalutowaniu.
Z krajów, które dokonują wymiany swoich pieniędzy na euro, PKO BP nie prowadzi lokat tylko w walucie greckiej, portugalskiej, irlandzkiej i luksemburskiej. W przypadku pozostałych walut wymiana będzie się odbywała według od dawna wyznaczonego kursu. 1 EUR równa się np. nieco ponad 1,95 DEM i prawie 6,56 FRF.