PKO BP zapłaci 5,7 mln zł lokatę

ET
opublikowano: 2010-03-10 13:36

Lokata, która rozpętała wojnę depozytową będzie kosztowała PKO BP 5,7 mln zł. Tak zdecydował Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

To stare dzieje, kiedy standardowe oprocentowanie lokat bankowych wynosiło co najwyżej 5 proc. I wtedy, na początku 2008 r. PKO BP, który jest punktem odniesienia dla całej branży jeśli chodzi o ceny depozytów, wystartował z reklamą Max Lokaty oprocentowanej na 6 proc. Konkurencja była w szoku, ponieważ detaliczny gigant do tej pory kwotował zwykle poniżej rynku. To mniejsi gracze musieli podbijać stawki, żeby podebrać mu chociaż część deponentów.

Podniósł się krzyk, a z czasem oskarżenia o rozpętanie wojny depozytowej, która z całą mocą wybuchła jesienią 2008 r. PKO BP zacierał ręce, ponieważ w miesiąc zebrał 7 mld zł depozytów.

Już wtedy jednak pojawiły się zastrzeżenia do jego oferty. Bank informował, że zapłaci 6 proc. w skali 12 miesięcy. Tymczasem okres ten liczony był nie od momentu podpisania umowy, ale od wyznaczonego przez bank terminu. Nie było o tym mowy w materiałach informacyjnych. Klient dowiadywał się szczegółów dopiero w oddziale banku.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od razu zajął się sprawą, uznał, że bank wprowadził klientów w błąd i nałożył na niego 5,7 mln zł kary. PKO BP odwołał się od tej decyzji. Dzisiaj Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyznał rację UOKiK.

ET