Paleta możliwości inwestycyjnych PKO Globalnego Dochodu jest szeroka. W portfelu znajdą się surowce, nieruchomości, akcje oraz obligacje skarbowe i korporacyjne. Zarządzający nie będzie jednak dokonywał transakcji bezpośrednio, lecz poprzez zagraniczne fundusze. Z potencjału tzw. strategii multi asset skorzystać mogą ci, którzy dysponują kwotą 10 tys. zł. Produkt już się pojawił na półce sprzedażowej towarzystwa, a emisja certyfikatów potrwa do 4 grudnia.

— Na celowniku znajdą się produkty z oferty największych na świecie firm zarządzających aktywami. Fundamentem portfela będą strategie typu multi asset, ale znajdzie się również miejsce na fundusze dedykowane konkretnemu rynkowi lub klasie aktywów, o ile dostrzeżemy tam potencjał wzrostu. Fundusz będzie dążył do wypłaty raz na pół roku dochodu w formie pieniężnej. Źródłem dodatkowego zarobku uzyskanego zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio są m.in. dywidendy otrzymywane ze spółek, kupony obligacyjne czy zrealizowane zyski na transakcjach walutowych — mówi Lech Mularzuk, zarządzający funduszami PKO TFI.
Klient otrzyma dochód, jeśli przychody funduszu będą wyższe od kosztów. Ekspert szacuje, że przy obecnym poziomie stóp procentowych dywidenda może wynieść około 1-1,5 proc. w skali roku. Ale to tylko jedno ze źródeł zarobku. Drugim ma być wzrost wartości certyfikatów, który uzależniony będzie od warunków rynkowych i doboru składników portfela.
— Najważniejszym wydarzeniem rynkowym będzie pierwsza od dekady podwyżka stóp procentowych przez Fed, do której najprawdopodobniej dojdzie już w grudniu. Rezerwa Federalna komunikuje zamiar podniesienia kosztu pieniądza o 25 pkt. baz. Normalizacja polityki monetarnej może wywołać podwyższoną zmienność na rynkach finansowych, którą fundusz będzie starał się wykorzystać do zwiększania ekspozycji w wybranych klasach aktywów. Z wyprzedzeniem staramy się identyfikować szanse oraz zagrożenia dla poszczególnych składowych portfela i w aktywny sposób zarządzamy ryzykiem rynkowym — zapewnia Lech Mularzuk.
Jedną z podstawowych zalet nowego produktu PKO TFI ma być szeroka dywersyfikacja, której klienci nie byliby w stanie samodzielnie osiągnąć — część funduszy zagranicznych, które znalazły się na jego celowniku, niedostępna jest w bezpośredniej sprzedaży na rynku polskim. Warto jednak pamiętać, że w przypadku rozwiązań typu fund of funds występują podwójne opłaty za zarządzanie i tak jest również w przypadku PKO Globalnego Dochodu. Łączny koszt szacowany jest na 3,25 proc. w skali roku. To mniej więcej tyle, ile pobierają krajowe fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu. Dodatkowo TFI zainkasuje tzw. opłatę za sukces, pod warunkiem że ten sukces osiągnie, a więc pobije deklarowany benchmark. Portfelem wzorcowym dla PKO Globalnego Dochodu FIZ są indeksy MSCI World (50 proc.) i Citigroup World BIG (50 proc.). Dotychczas jednak wyścig o success fee bankowy powiernik wygrywał. Przykład? Podobny fundusz — PKO Multi Strategia FIZ— zyskał w tym roku 1,5 proc., podczas gdy jego benchmark stracił 0,1 proc.