140 mln zł sięgnął, potwierdzony przez biegłych rewidentów, zysk PKP Cargo z nabycia akcji czeskiego przewoźnika kolejowego AWT. To oznacza, że polska spółka kupiła aktywa zagranicznego partnera taniej, niż wskazywałaby ich wycena. W branży pojawiają się także informacje, że wkrótce przewoźnik sfinalizuje kolejną czeską akwizycję. Jest zainteresowana aktywami należącymi do czeskiej grupy paliwowej Orlenu. Czy uda się wynegocjować warunki równie korzystnie wpływające na wynik?
— Nie komentujemy poszczególnych projektów. Mogę jedynie powiedzieć, że jesteśmy zainteresowani rozwojem działalności i akwizycjami na rynku przewozów paliwowych i chemicznych, także za granicą — mówi Jacek Neska, wiceprezes PKP Cargo.
Podkreśla, że nawet bez konsolidowania wyników z przejęcia AWT polska grupa zwiększyła działalność przewozową o 136 proc., do blisko 3 mln ton, dowożąc m.in. towary do portów Morza Północnego oraz w głąb Niemiec i Holandii.
Adam Purwin, prezes PKP Cargo, dodaje, że dzięki przejęciu AWT grupa wjechała nie tylko na rynek czeski, ale także węgierski i słowacki, co daje szansę na dalszy rozwój biznesu za granicą. Dzięki temu PKP Cargo stało się mniej podatne na wahania koniunktury w kraju, która ostatnio bywa kapryśna. Np. w pierwszym półroczu polski rynek przewozowy rozwijał się słabo.
— Nie było spodziewanego wysypu kontraktów na przewóz kruszyw i materiałów budowlanych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozstrzyga jednak coraz więcej przetargów, oczekujemy więc, że rynek wreszcie się rozwinie — mówi Jacek Neska.
Cieszy go także poprawa koniunktury w przewozach węgla.
— Rośnie rynek eksportowy, ale jednocześnie ograniczony został import ze Wschodu. Ubytek nadrabiamy jednak, zwiększając przewozy krajowe dla energetyki. W pierwszym półroczu wzrosły o 17 proc. — szacuje wiceprezes PKP Cargo. Stagnację w imporcie węgla odczuwa także Pekaes. Maciej Bachman, prezes spółki, informował niedawno w „PB”, że jeszcze rok temu pracownicy należącej do grupy firmy Chemikals mieli pełne ręce roboty przy przeładunku węgla z Rosji, a obecnie dostawy są znikome. © Ⓟ