PKP Intercity spróbują zmierzyć się z awiacją

ET
opublikowano: 18-10-2007, 00:00

Przewoźnik rzuca lotnikom rękawicę. No, może rękawiczkę. Od grudnia uruchomi trasy m.in. do Bazylei, Amsterdamu i Odessy.

Przewoźnik rzuca lotnikom rękawicę. No, może rękawiczkę. Od grudnia uruchomi trasy m.in. do Bazylei, Amsterdamu i Odessy.

Czy pociąg może konkurować z samolotem? Szczególnie biorąc pod uwagę prędkości rozwijane przez polskie pociągi? PKP Intercity uważa, że tak i zamierza wjechać na rynek zarezerwowany dotąd dla linii lotniczych. Od listopada rusza z kampanią billboardową na lotnisku Okęcie, która ma przekonać podróżnych, że zamiast samolotu warto wybrać kolej. Nie tylko w kraju. Przewoźnik zamierza odbić liniom lotniczym część klienteli także na liniach międzynarodowych. 9 grudnia zacznie jeździć według nowego rozkładu jazdy, w którym znajdzie się 11 par dodatkowych pociągów, w tym kilka ze stacją docelową daleko za granicą, m.in. w Amsterdamie, Bazylei, Monachium, Budapeszcie czy Odessie. Czesław Warsewicz, prezes PKP IC, zapewnia, że przejazd będzie znacznie tańszy niż u lotniczej konkurencji.

Własne lokomotywy

Będzie za to długi. Pociągi przewoźnika do szczególnie szybkich nie należą, a dodatkowo muszą zatrzymać się na granicy, żeby wymienić lokomotywę na dostosowaną do zagranicznych trakcji elektrycznych. PKP IC nie mają takich maszyn.

— Jeszcze nie — zastrzega Czesław Warsewicz.

Dobiega końca przetarg na dostawę 10 lokomotyw wielosystemowych dla PKP IC, które pociągną wagony za granicę bez zbędnych przystanków. Do drugiego etapu przeszedł Bombardier i Siemens. Zwycięzca powinien zostać wybrany do końca roku.

2,7 mld zł na inwestycje

Nowe lokomotywy to tylko część zakupów z dość długiej listy przygotowanej przez przewoźnika. Do 2010 r. PKP IC spółka wyda na inwestycje 2,7 mld zł. Oprócz lokomotyw kupi 30 nowych wagonów oraz szybkie składy zespolone. Dodatkowo zamierza wyremontować wszystkie wagony pasażerskie oraz 50 wagonów barowych i restauracyjnych. Skąd weźmie pieniądze? 700 mln zł przewoźnik spodziewa się dostać z Brukseli, 500 mln zł z giełdy, 600 mln zł z kredytów. We własnym zakresie chce wygospodarować na inwestycje 800 mln zł.

I jeszcze coś — w przedstawionej wczoraj długookresowej strategii PKP IC zapowiada nie tylko uruchomienie superszybkich pociągów, lecz także potwierdza zapowiedzi, że są gotowe wziąć udział w konsorcjum, które zajęłoby się budową linii dużych prędkości w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu