PKP PLK badają możliwość obniżki stawek

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-09-05 20:00

Do końca roku będzie jasne, czy warto obniżyć ceny za przejazdy pociągów i kto na tym zyska.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie korzyści może przynieść obniżka stawek za tory
  • jaki wpływ może mieć na utrzymanie infrastruktury i sytuacje finansową zarządcy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Urząd Transportu Kolejowego (UTK) już dwa razy odrzucił w tym roku wnioski taryfowe PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK). Miał zastrzeżenia do zasad naliczania przez spółkę stawek dostępu do torów. Obecnie regulator analizuje trzeci wniosek.

Tańsze tory ułatwią inwestycje oraz mogą obniżyć ceny przewozu np. węgla

Klienci od lat skarżą się, że jazda po polskich torach jest droga, i apelują o obniżki. Z powodu pandemii i problemów gospodarczych wywołanych wojną w Ukrainie Komisja Europejska zezwala nawet na czasowe zawieszanie opłat za niektóre, strategiczne przewozy.

PKP PLK biorą więc pod uwagę obniżkę.

- PKP Polskie Linie Kolejowe zleciły przeprowadzenie analizy rynku w sprawie udostępniania infrastruktury kolejowej. Jej elementem jest ocena możliwości obniżenia stawek jednostkowych opłaty podstawowej oraz skutków obniżki dla PKP Polskich Linii Kolejowych i przewoźników oraz ich klientów. Informacje o segmentach rynku objętych obniżką uzyskamy po zapoznaniu się z raportem z analizy, co nastąpi pod koniec tego roku” – informuje Magdalena Janus z biura prasowego PKP PLK.

Niższe stawki dostępu mogą nieco zahamować spiralę podwyżek. Mają przecież wpływ np. na ceny transportu węgla, który do elektrowni dociera koleją. Koszty przewozu natomiast wpływają na taryfy za energię, także trakcyjną. Im droższy transport węgla pociągami, tym drożej kolej płaci za prąd.

Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, zakłada też, że obniżka stawek dostępu do infrastruktury kolejowej ułatwi przewoźnikom – zwłaszcza towarowym - pozyskanie finansowania inwestycji.

- Tabor towarowy jest przestarzały. Przewoźnicy towarowi mogą starać się tylko o dofinansowania unijne na zakup taboru do przewozów intermodalnych, a pojazdy i wagony do transportu innych ładunków nie są dotowane przez Komisję Europejską – mówi Jakub Majewski.

Przewoźnicy muszą więc finansować inwestycje, pozyskując fundusze z rynku. Potrzeby są ogromne. Marek Olkiewicz, członek zarządu PKP Cargo ds. operacyjnych, szacuje wartość wieloletniego programu inwestycyjnego spółki na 800 mln zł. Dariusz Seliga, prezes giełdowej grupy, zastrzega jednak, że plan inwestycyjny będzie jeszcze przedmiotem konsultacji, by wykazać jego zasadność. Niższe stawki dostępu z pewnością ułatwią przewoźnikom poprawę rentowności przewozów czy zwiększenie wolumenu towarów.

Zarządca może wyjść na zero

Trudno natomiast prognozować, jak niższe stawki dostępu przełożą się na PKP PLK. Niewykluczone, że nominalnie nie odczują spadku. Zgodnie z danymi UTK ostatnio przewozy towarów wg masy rosną nieznacznie, ale praca przewozowa i eksploatacyjna zwiększyły się o kilkanaście procent w stosunku do ubiegłego roku. Wożąc trochę więcej towarów niż do tej pory, przewoźnicy pokonują znacznie dłuższy dystans, więc płacą więcej za tory. Jakub Majewski przypomina też, że zgodnie z przepisami zarządcy infrastruktury mają zapewnione finansowanie jej utrzymania, by nie dopuścić do dalszej degradacji. Możliwe więc, że jeśli PKP PLK obniżą stawki za tory, otrzymają więcej pieniędzy z budżetu na ich utrzymanie. Operacja związana z obniżką może być dla zarządcy neutralna finansowo.