PKP PR zakończyły negocjacje o przewozach z ostatnim regionem. Samorządy pokryją tylko 60 proc. kosztów...
PKP Przewozy Regionalne (PKP PR) wynegocjowały z regionem dolnośląskim umowę na świadczenie usług w tym roku. To ostatnie województwo. Pozostałe wyprzedziły je tylko nieznacznie. Dlatego przez pierwsze miesiące PKP PR nie dostawały pieniędzy za usługi.
Przedstawiciele spółki twierdzą jednak, że pieniędzy jest za mało.
— Wartość umów przewozowych to 373 mln zł. Ta kwota pokrywa zaledwie 60 proc. potrzeb. Dlatego chcemy ponownie usiąść z samorządowcami do stołu, by rozmawiać o zwiększeniu finansowania. Liczymy przynajmniej na dodatkowe kilkanaście milionów złotych — mówi Marek Nitkowski, dyrektor ds. handlowych PKP PR.
Prawie wszystkie samorządy zawarły roczne umowy. Tylko Małopolska podpisała dwuletnią.
Marek Nitkowski zapewnia, że PKP PR starają się poprawić poziom usługi, m.in. modernizując tabor.
— Remontujemy pociągi podmiejskie (EZT) i wagony pasażerskie. Wkrótce zlecimy remont wyłonionemu w przetargu konsorcjum. Chcemy też w tym roku kupić 11 nowych EZT — zapewnia dyrektor Nitecki.
Leszek Ruta, szef PKP PR, zapewniał, że przetarg na ich dostawę zostanie ogłoszony w czerwcu.
Przewoźnik przygotował na wakacje kilka promocji: obniżył ceny biletów do najatrakcyjniejszych miejsc w kraju. Liczy, że dzięki temu liczba pasażerów wzrośnie o 12–20 proc.