Od dzisiaj obowiązuje nowy rozkład jazdy PKP Przewozy Regionalne. Bez cięć się nie obeszło, ale są one niewielkie.
Przewoźnik może modyfikować rozkład cztery razy w roku, przycinając go do potrzeb i możliwości finansowych klienta, czyli samorządów. Po lutowej korekcie jest on chudszy o ponad trzydzieści połączeń w stosunku do ustaleń z grudnia 2006 r.
— W rozkładzie pojawią się również nowe połączenia. Przestajemy natomiast jeździć tymi pociągami, którymi samorządy wojewódzkie nie są zainteresowane lub nie mają pieniędzy na ich sfinansowanie — wyjaśnia Marek Nitkowski, członek zarządu PKP Przewozy Regionalne.
Generalnie przewoźnik jest jednak zadowolony ze współpracy z samorządami, bo w tym roku zaczęły one niemal w pełni płacić za przewóz pasażerów. Wprawdzie jeszcze nie tyle, ile powinny, ale postęp jest wyraźny. O ile w 2005 r. samorządy wpłaciły tylko połowę kwoty należnej z tytułu dofinansowania przewozów, o tyle w ubiegłym roku płatności wzrosły do ponad 70 proc.
Większe zaangażowanie samorządów, plus regularne wpłaty budżetu za przewozy międzywojewódzkie i międzynarodowe poprawiły finanse PKP PR. Nadal ich stan jest opłakany (stare długi przekraczają 2 mld zł), ale straty maleją z każdym rokiem. Według szacunków, w 2006 r. zmniejszyły się trzykrotnie w stosunku do 2005 r.