PKP PR szukają wyjścia z kryzysu

Cezary Pytlos
opublikowano: 2002-01-04 00:00

Zmniejszenie dotacji budżetowej do regionalnych przewozów spowodowało, że PKP Przewozy Regionalne przygotowują plan przetrwania kryzysu. Jednym ze sposobów może być prywatyzacja niektórych linii. Zainteresowanie wyrażają Rail Polska oraz Connex.

Wczoraj przedstawiciele PKP Przewozy Regionalne zaprezentowali nowy sieciowy rozkład jazdy pociągów, który obowiązywał będzie na wszystkich połączeniach kolejowych od 6 stycznia.

— Jest on efektem dostosowania do warunków, oferowanych przez spółkę kolejowej infrastruktury — chodzi o ograniczenie prędkości jazdy na niektórych odcinkach — oraz zgłaszanych przez samorządy zmian co do długości niektórych relacji — mówi Maria Wasiak, prezes PKP PR.

Już dziś wiadomo jednak, że zaprezentowany rozkład jazdy, który ma obowiązywać do przyszłej Gwiazdki, może jej nie doczekać. PKP jest bowiem w przededniu podpisywania umów z organizatorami przewozów, czyli samorządami. Tym zaś obcięto dotację budżetową do przewozów z 500 do 300 mln zł. Dlatego niewykluczone, że dojdzie do kolejnej korekty. Nie wyjaśniona do końca jest ponadto sprawa dofinansowania przewozów ze środków własnych PKP. W efekcie bez tych pieniędzy nie ma mowy o rozsądnym rachunku ekonomicznym działalności PKP PR.

— Przychody z biletów pokrywają bowiem jedynie nieco ponad 50 proc. kosztów — mówi Maria Wasiak.

Z tego powodu zarząd Przewozów Regionalnych bardzo intensywnie pracuje nad awaryjnymi planami wyjścia z sytuacji kryzysowej.

— Takie rozwiązania zaprezentujemy już wkrótce — zapowiada Krzysztof Supa, członek zarządu PKP Przewozy Regionalne.

Nieoficjalnie wiadomo, że pod uwagę brana jest m.in. przyśpieszona prywatyzacja niektórych linii bądź spółki w całości. Zainteresowanie jest duże, głównie ze strony zagranicznych operatorów połączeń kolejowych, takich jak Rail Polska czy Connex.

— Te firmy są zainteresowane przede wszystkim rentownymi odcinkami, takimi jak np. Warszawa-Radom — tłumaczy Krzysztof Supa.