W przetargu mogą brać udział i wystartują polskie fabryki. Kontrakt jest wart prawie 200 mln zł.
PKP Przewozy Regionalne (PKP PR), spółka obsługująca pasażerskie połączenia pospieszne i osobowe, ogłosiła przetarg na dostawę 11 nowych wagonów podmiejskich EZT (elektryczne zespoły trakcyjne). Wartość zamówienia przekracza 196,5 mln zł, a kontrakt ma zostać sfinalizowany do końca lutego 2008 r.
Z warunków przetargu bardzo zadowolone są krajowe fabryki taboru.
— W przeciwieństwie do przetargu na EZT organizowanego przez marszałka Mazowsza, w tym mogą wystartować także polscy producenci. Biorę pod uwagę to, że możemy nie wygrać, ale przynajmniej złożymy ofertę — mówi Tomasz Zaboklicki, prezes PESA Bydgoszcz.
Ofertę przez swoją polską fabrykę — Alstom Konstal — zamierza też złożyć międzynarodowy koncern Alstom.
— Już podjęliśmy taką decyzję — mówi Arkadiusz Świerkot, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Alstomu Konstalu.
Jego zdaniem, oferta składana w konsorcjum ze spółką matką zawsze byłaby droższa niż samodzielna propozycja lokalnej fabryki.
Bombardier, który także ma zakład w Polsce, jeszcze nie zdecydował, przez który podmiot weźmie udział w przetargu.
Przewoźnik dał również szansę przedstawienia propozycji tym fabrykom, które dotychczas specjalizowały się w naprawach EZT, ale ich nie produkowały. Należą do nich na przykład zakłady naprawcze taboru w Nowym Sączu i Mińsku Mazowieckim.
— Realizujemy już pierwszą umowę produkcyjną dla Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie. Teraz budujemy ofertę dla PKP PR — informuje Piotr Kołodziejczak, szef marketingu ZNTK Nowy Sącz.
— Na razie analizujemy warunki. Jeśli będziemy w stanie je spełnić, złożymy ofertę — mówi Sławomir Mamatej, szef ZNTK w Mińsku.
W ocenie ofert najważniejszym kryterium będzie cena (60 proc.) oraz zaproponowane zespoły i podzespoły (20 proc.). Liczyć się będą także walory estetyczne i warunki gwarancyjne pojazdów.