PKP w sprawie Gdańskiego idą do prokuratury

  • Emil Górecki
opublikowano: 15-05-2014, 00:00

Kolejarze podejrzewają byłego pracownika o nielegalne przedłużenie Marvipolowi dzierżawy, która przeszkadza w zabudowie stacji.

Ciąg dalszy walki o działkę pod myjnią samochodową Marvipolu na terenie Dworca Gdańskiego w Warszawie. Polskie Koleje Państwowe (PKP), do których teren należy, mają wątpliwości co do legalności umowy dzierżawy zawartej z deweloperem.

Zobacz więcej

TRZECH Z APETYTEM: Marvipol ma apetyt na zabudowę terenu PKP i asa w rękawie: umowę dzierżawy. Kolejarzom jednak lepiej w tańcu z Ghelamco. Zapewniają, że dzierżawa nie zaszkodzi budowie dworca i jego otoczenia, ale bez trzeciego w grze byłoby im łatwiej. [FOT. ARC]

— Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Istnieje podejrzenie, że umowa dzierżawy została nielegalnie przedłużonao 20 lat. Nasze wątpliwości budzą zarówno pełnomocnictwa osób, które podpisały dokument, jak też tło jej zawarcia — mówi Jarosław Bator, dyrektor zarządzający ds. nieruchomości PKP.

Umowa dziesięcioletniej dzierżawy została podpisana we wrześniu 1996 r. Rok później podpisano do niej aneks, z którego wynikało, że jeśli do września 1997 r. strony nie złożą oświadczeń o tym, że po 2006 r. umowa przestaje obowiązywać, automatycznie zostanie przedłużona na kolejne 20 lat. W oznaczonym terminie żadna ze stron umowy nie wypowiedziała.

— Trudno jest ustosunkować się do zarzutów, nie znając ich pełnej treści. Odnoszę wrażenie, że ktoś w PKP tym zawiadomieniem chce „przykryć” inne nieprawidłowości po stronie zarządu i dyrekcji PKP w obecnym postępowaniu mającym, na celu zabudowę terenów wokół Dworca Gdańskiego — uważa Maciej Gnoiński, doradca zarządu Marvipolu.

Myjnia Marvipolu zajmuje 0,7 ha w środku 4,5-hektarowego terenu, na którym kolejarze chcą z prywatnym partnerem zbudować kompleks biurowo-mieszkaniowy.

Do rozmów stanęło pięciu deweloperów, w tym Marvipol, pewny swojej pozycji z powodu umowy dzierżawy. W wyniku audytu prawnego w 2012 r. PKP złożyły Marvipolowi wypowiedzenie umowy z terminem miesięcznym, wskazując, że ma ona znamiona umowy najmu. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), która dwa razy stanęła po stronie dewelopera: dzierżawa ma potrwać do 2026 r. Mimo to kolejarze podpisaliumowę współpracy przy projekcie z belgijskim Ghelamco, a sporna działka ma być zabudowana w ostatniej kolejności.

— Toczący się spór o działkę nie ma wpływu na realizację inwestycji przy Dworcu Gdańskim — zapewnia Jarosław Bator.

Jeszcze przed wydaniem korzystnego dla Marvipolu wyroku KIG giełdowy deweloper zwrócił się do ministerstwa infrastruktury oraz Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie procesu wyboru partnera do inwestycji na Dworcu Gdańskim. Wskazywał w nim, że PKP zarobią mniej na zagospodarowaniu terenu z każdym innym deweloperem, bo do 2026 r. część działki będzie zajmowana przez myjnię.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu