PKPP krytykuje ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-01-03 16:53

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych skrytykowała rozwiązania zawarte w projekcie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Zarzuty dotyczą braku jednolitych zasad planowania zabudowy na danym terenie, co utrudnia inwestycje i grozi korupcją.

Konfederacja domaga się poprawienia projektu ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, który jest teraz w trakcie prac sejmowych. Ich zdaniem, konieczne jest ustanowienie ogólnych zasad ładu przestrzennego przez ograniczanie prawa własności. miejscowego. Tymczasem projekt ustawy zakłada w tej kwestii "swobodne decyzje urzędników".

Ryszard Kowalski, ekspert konfederacji, oraz Bartłomiej Kolipiński, wiceprezes Towarzystwa Urbanistów Polskich, skrytykowali proponowaną w projekcie ustawy koncepcję tzw. studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego. Rząd zaproponował w tym projekcie, aby studium miało charakter wiążący, ale nadal było opinią.

- Studium to koszmar dla przedsiębiorców. Właściciel nie może zagospodarować gruntów, ponieważ w przyszłości zaplanowano tam inną inwestycje. Właściciel tak „zamrożonej” parceli nie może domagać się odszkodowania, ponieważ studium nie ma charakteru wiążącego - powiedział Jeremi Mordasewicz, ekspert konfederacji.

Według ekspertów, konieczne jest również stworzenie na terenie gminy jednolitych zasad odrolniania gruntów. Obecnie pozwolenia na odrolnienie gruntów wydawane są w oparciu o indywidualne decyzje urzędników. Często powstają potem sprzeczności, ponieważ okazuje, że decyzje te nie pokrywają się z innymi planami opracowanymi w gminie.

- Zgody na odrolnienie powinny być wydawane na poziomie ogólnym na terenie całej gminy - powiedział Ryszard Kowalski, ekspert konfederacji.

ONO, PAP