"Na pewno przed nami są olbrzymie turbulencje na rynku finansowym. To powoduje, że wyzwania stojące przed Komisją Nadzoru Finansowego są znacznie większe, niż do tej pory. Tym bardziej, że sytuacje, które się wydarzą, na pewno w części nie będą powtarzalne, a więc nie będzie się można odnieść do rozwiązań, które były stosowane wcześniej. W związku z tym KNF będzie musiała na bieżąco się do nich ustosunkowywać i wprowadzać zalecenia dotyczące rynku mikro, czyli wszystkich podmiotów, które funkcjonują na rynkach finansowych.
Bardzo, by nam zależało, aby KNF wspierała powstanie nadzoru makroostrożnościowego przy NBP i po jego utworzeniu z nim współpracowała, wykonując określone zalecenia, rekomendacje, wydawane przez ten nadzór. To przekładałoby się na stabilność funkcjonowania rynku finansowego.
Niebywale ważne będzie, w kontekście turbulencji finansowych, monitorowanie i pilnowanie, aby banki i inne instytucje finansowe były odpowiednio dokapitalizowane. By kapitały własne tych instytucji były na poziomie pozwalającym ograniczyć ryzyko. Dzisiaj są normy ostrożnościowe dla banków, natomiast nie ma takich parametrów dla innych instytucji.
KNF musi zwiększyć ochronę uczestników rynku kapitałowego. Ważne, by zyski, które zostały wypracowane przez instytucje finansowe nie były transferowane w okresie osłabienia gospodarczego do ich właścicieli, tylko podnosiły kapitały własne tych instytucji.
W Polsce mamy pewną część rynku finansowego poza kontrolą KNF. Wydaje się, że Komisja powinna jak najszybciej uświadomić decydentom, że Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe są niekontrolowane. Tam jest bardzo dużo pieniędzy Polaków. SKOK-i powinny się znaleźć pod pełnym nadzorem KNF".