PKPP ostro krytykuje nową ustawę o VAT

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2003-04-29 00:00

Powtórzenia błędów starej ustawy, niezgodność z dyrektywami UE, niestaranność przygotowania projektu — takie błędy Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych wytyka nowym regulacjom VAT, opracowanym przez resort finansów.

Projekt nowej ustawy o VAT zasłużył już w tym miesiącu na negatywną ocenę Business Centre Club. Teraz także Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) przedstawia swoją opinię o tym dokumencie. Nie trzeba dodawać, że również negatywną.

Lista zastrzeżeń PKPP jest długa. W proponowanych rozwiązaniach do kategorii towarów zaliczono nieruchomości, ale wyłącznie te, które są przeznaczone pod zabudowę zgodnie z planami zagospodarowania przestrzennego (o jej opodatkowaniu będą więc decydowały władze lokalne, opracowujące plan). Oznacza to, że podmioty, które w ramach działalności gospodarczej dokonują transakcji, której przedmiotem jest działka budowlana (np. sprzedaż), zapłacą 22 proc. VAT. Obecnie wszyscy podatnicy płacą jedynie 2-proc. stawkę podatku od czynności cywilnoprawnych. Mniej precyzyjnie określono świadczenie usług podlegających opodatkowaniu i podmioty, które mają zapłacić VAT z tego tytułu.

— W konsekwencji podatkiem objęto wszelkie przejawy życia, a brak precyzji przepisów może doprowadzić do wielu nadużyć interpretacyjnych przez organy skarbowe. Utrzymano też rozwiązania stwarzające okazję do nieuzasadnionego nakładania podatku na podmioty, nie zajmujące się biznesem oraz obciążania nim jednorazowych transakcji dokonywanych poza ramami działalności gospodarczej — ostrzega Rafał Iniewski, dyrektor departamentu prawnego PKPP.

Poszukiwanie dochodów na pokrycie unijnej składki pchnęło fiskusa jeszcze dalej. Zaproponowano bowiem uwzględnianie dotacji i subwencji w kwocie obrotu podlegającego opodatkowaniu (co de facto oznacza objęcie ich VAT-em) oraz odliczanie naliczonego podatku tylko w jednym miesiącu (obecnie 12 miesięcy).

— Poważnym zagrożeniem dla płynności finansowej wielu podatników może być też uregulowanie terminu obliczania podatku z tytułu importu usług. Dodatkowo utrzymuje się krytykowane przez przedsiębiorców rozwiązania obecnego art. 32a — dodaje Rafał Iniewski.

Nadaje on podatnikom iluzoryczne uprawnienie do dostępu do kopii deklaracji VAT posiadanej przez sprzedawcę towaru i usługi. Brak kopii uniemożliwia m.in. odliczenie naliczonego podatku. Tymczasem 24 kwietnia z inicjatywy „PB”, kancelarii prawnych i czytelników do Sejmu trafił (jako poselski) projekt nowelizacji ustawy o VAT, który zakłada zmianę art. 32a.

Zdaniem PKPP, projekt ustawy o podatku od towarów i usług zawiera niezgodności z unijną VI Dyrektywą o VAT (m.in. brak regulacji dotyczącej komisu, niektóre ograniczenia prawa podatnika do odliczenia podatku naliczonego i otrzymania zwrotu bezpośredniego jego nadwyżki), choć celem nowej regulacji miało być właśnie dostosowanie polskich przepisów do standardów obowiązujących w UE.

Okiem eksperta

Dobrze należy ocenić oddzielenie regulacji o podatku VAT od przepisów o podatku akcyzowym. Całość rozliczeń z tego podatku będzie jednak niebardziej skomplikowana. Projekt jest bardzo zły. Wadliwym rozwiązaniem jest m.in. ogólnikowe określenie tego, co podlega opodatkowaniu. W efekcie podatnicy mogą nie wiedzieć, kiedy wystawić fakturę VAT, a kiedy nie. Bardzo trudne może być prawidłowe stosowanie nowej ustawy wobec opodatkowania wszystkich zaliczek (dziś płacimy VAT jedynie, gdy zaliczka wynosi co najmniej 50 proc. ceny). Zupełnym nieporozumieniem jest też termin wejścia w życie nowej ustawy. 1 maja to okres rozliczeń podatków dochodowych od osób prawnych (31 marca) i fizycznych (30 kwietnia). Może to zaważyć na powodzeniu nowych przepisów.

Witold Modzelewski

Instytut Studiów Podatkowych