Wojewoda wielkopolski unieważnił drugi już przetarg na sprzedaż udziałów Skarbu Państwa w PKS Ostrów Wlkp. Przyczyną decyzji była trudna sytuacja finansowa firmy. Wojewoda chce, aby przedsiębiorstwo uzyskało płynność finansową i wtedy zamierza ogłosić trzeci przetarg.
Stanisław Tamm, wojewoda wielkopolski, unieważnił drugi przetarg na sprzedaż udziałów Skarbu Państwa w ostrowskim PKS. Zdaniem Pawła Napieralskiego z UW w Poznaniu, u źródeł takiej decyzji leżała trudna sytuacja finansowa firmy, która wykazała stratę wynoszącą 0,7 mln zł.
— Przyczyną problemów PKS Ostrów, podobnie jak innych PKS-ów, jest brak dopłat do biletów ulgowych. W związku z tym, że nic nie wskazuje na to, aby rząd planował takie dopłaty, ostrowski PKS, będzie musiał się pozbyć części majątku, aby zapewnić sobie płynność finansową — tłumaczy Paweł Napieralski.
Według niego, kiedy sytuacja finansowa PKS Ostrów się ustabilizuje, oferta prywatyzacyjna zostanie uaktualniona i ukaże się trzecie ogłoszenie o przetargu — mówi Paweł Napieralski.
Trudno jednak określić, kiedy to nastąpi. Pierwszy przetarg na prywatyzację ostrowskiego PKS został ogłoszony w kwietniu 2000 r. Oferty złożyły dwie firmy — brytyjska Arriva i ostrowski MZK. Przetarg został unieważniony. Zdaniem Pawła Napieralskiego, wojewoda tak zdecydował, gdyż nie był usatysfakcjonowany złożonymi ofertami.
W drugim przetargu ogłoszonym w lipcu 2001 r. swoje oferty złożyły francuska firma Connex i ostrowska spółka komunalna MZK, która jest bardzo zainteresowana połączeniem z PKS Ostrów.
— Połączenie MZK z PKS Ostrów doprowadziłoby do powstania przewoźnika o regionalnym znaczeniu, który przejąłby kontrolę nad większością połączeń w południowej Wielkopolsce — mówi Jerzy Rataj, prezes MZK.
Dość sceptycznie ofertę MZK ocenia Ludwik Kubasiak, prezes PKS Ostrów.
— Wiem, że za takim rozwiązaniem optuje samorząd Ostrowa i miejscowi przedsiębiorcy. Jednak Holdikom, nie może się mierzyć pod względem kapitałowym z francuskim Connexem, wchodzącym w skład koncernu Vivendi — mówi Ludwik Kubasiak.
Jego zdaniem, Connex jest w stanie zapewnić PKS Ostrów odpowiednie zaplecze kapitałowe.
Od 4 lat w ostrowskim PKS działa zarząd komisaryczny.
Według Ludwika Kubasiaka, firma powinna zakończyć 2001 r. bez strat, albo tylko z niewielką stratą.
— Po pierwszym półroczu mieliśmy jeszcze 0,5 mln zł zysku. Wakacje i wiążący się z nimi spadek przewozów sprawiły, że obecnie firma wykazuje stratę 0,7 mln zł. Do końca 2001 r. powinniśmy jednak odrobić tę stratę — ocenia prezes Kubasiak.
Od kilku lat przychody ze sprzedaży ostrowskiego PKS ustabilizowały się na poziomie 24-26 mln zł. Przedsiębiorstwo jest właścicielem 181 autobusów, zatrudnia 260 ludzi.