Przerwa w głosowaniu w okręgu obejmującym gminę Milicz (Dolnośląskie) potrwa do godz. 17, głosowanie przedłużone zostanie tam do godz. 2.15 w nocy - poinformował w niedzielę szef PKW Ferdynand Rymarz. Ogółem głosowanie przedłużono w pięciu miejscowościach.
W Miliczu przerwano głosowanie ze względu na brak na karcie do głosowania nazwiska jednego z kandydatów do rady powiatu. Rymarz poinformował, że obwodowe komisje wyborcze w tym okręgu podjęły decyzje, że głosowanie, które wznowione zostanie o godz. 17, potrwa do godz. 2.15.
W związku z brakiem nazwiska kandydata zarządzono druk nowych kart do głosowania. Ale - jak wyjaśnił Rymarz - w Miliczu nie można ich wydrukować, można to zrobić we Wrocławiu, stąd też przerwa w głosowaniu została zarządzona między godz. 10.45 a godz. 17.00.
Wadliwe były karty do głosowania tylko w wyborach rady powiatu. Dlatego - jak poinformował Rymarz - karty w wyborach do rady gminy, sejmiku wojewódzkiego oraz w wyborach wójta, wrzucone do urny przed przerwaniem wyborów będą ważne i będą uwzględnione przy liczeniu wyników.
"Natomiast jeśli zdarzyłoby się, że wyborcy którzy oddali głos na wadliwej karcie, przyjdą ponownie na głosowanie - a komisje podjęły trud by do tych osób dotrzeć i je zawiadomić, że mogą to uczynić - otrzymają dodatkową kartę z wydrukiem wszystkich nazwisk i wrzucą ją do urny" - powiedział Rymarz.
Po otwarciu urny - dodał - komisja wyselekcjonuje karty z błędem i będą one nieważne.
Głosowanie przedłużono także w czterech innych miejscowościach. Lokal wyborczy w mieście Kowal (woj. kujawsko-pomorskie) zamknięty zostanie o godz. 21.00., w minie Goworowo (woj. mazowieckie) o godz. 21.00, w Watraszewie (gmina Chynów, woj. mazowieckie) o godz. 23.00, a w gminie Kazanów (mazowieckie) o godz. 23.30.
W tych lokalach komisje przerwały głosowanie ze względu na błędy w kartach do głosowania - albo przekręcone zostały nazwiska kandydatów, albo wydrukowano niepełne nazwy komitetów wyborczych. Przerwy w tych miejscach miały miejsce rano, niektóre między godz. 6 a godz. 7.
Członek PKW Stanisław Zabłocki przypomniał, że cisza wyborcza z mocy ordynacji obowiązuje do czasu zakończenia głosowania. W związku z tym - zaznaczył Zabłocki - na terenach, gdzie będzie trwało przedłużone głosowanie agitacja wyborcza jest zakazana do momentu zamknięcia tam lokali wyborczych - np. w Miliczu do godz. 2.15. w nocy.
Cisza wyborcza dotyczy też publikowania sondaży. Wiadomo, że podczas wieczorów wyborczych, które rozpoczną się po godz. 20. takie sondaże będą podawane. Zabłocki podkreślił, że na terenach gdzie będzie trwało przedłużone głosowanie należy wstrzymać się od podawania sondaży.
Np. w Miliczu o godz. 17. wznowione zostanie głosowanie nie tylko do rady powiatu - to na karcie do głosowania do tej rady był błąd - ale także do rady gminy, sejmiku wojewódzkiego i na wójta. Zabłocki powiedział, że z tego względu media powinny powstrzymać się od podawania np. sondażowych wyników wyborów do sejmiku woj. dolnośląskiego.
Według PKW, przedłużenie głosowania w pięciu miejscach w kraju, nie wstrzyma podawania przez Komisję cząstkowych nieoficjalnych wyników głosowania. Wyniki te mają być sukcesywnie podawane w miarę napływania do PKW danych z 30, 60 i 90 proc. komisji obwodowych.
Rymarz poinformował, że w kilku miejscach zdarzyły się literówki w kartach do głosowania, albo błędna data. W tych przypadkach nie przerywano głosowania, nie drukowano nowych kart, ale komisje wyborcze w obwieszczeniach poinformowały o tych błędach.
Szef PKW poinformował również, że komisarz wyborczy z Tarnobrzegu zawiadomił Komisję o fałszywym obwieszczeniu wyborczym, które głosiło, że "Państwowa komisja" zawiadamia o wykreśleniu z listy kandydatów radnych gminy Kolbuszowa kandydata komitetu Ojczyzna. Rymarz powiedział, że policja ustala kto był autorem tego fałszywego obwieszczenia. Podkreślił, że to "obwieszczenie" to agitacja, która miała na celu wyeliminowanie jednego z kandydatów z wyborów. (DI, PAP)