Wczoraj akcjonariusze zdecydowali o emisji 40-70 mln nowych akcji, które zostaną opłacone wyłącznie gotówką.
- Uprawnienia do wskazania inwestora czy inwestorów ma zarząd, czekam na ich ruch – mówi Maciej Zientara.
Inwestor przyznaje jednak, że sam również szykuje własną koncepcję. Na to czeka PBG.
- Popraliśmy wczorajszą inicjatywę akcjonariusza. To czy i w jaki sposób weźmiemy udział w podwyższeniu kapitału, zależy od szczegółów, które pewnie niedługo pokaże inicjator tego ruchu – mówi Wiesław Różacki, prezes PBG i Rafako.
Tuż przed walnym nadzorca sądowy znajdującej się w upadłości grupy PBG nakazał cofnięcie transakcji sprzedaży 46 mln akcji Energomontażu Południe. W grudniu zeszłego roku akcje te kupiło Rafako (kontrolowane przez PBG), płacąc po 3,48 zł za papier, co łącznie dało PBG ponad 160 mln zł gotówki. To zmieniło podmiot dominujący Energomontażu, a przez rynek było przyjęte jako wydrenowanie Rafako. Przed transakcją PBG kontrolowało prawie 65 proc. głosów Energomontażu. Teraz akcje Energomontażu wrócą do PBG, a Rafako dopisze się do listy dłużników upadłej spółki.
- Teraz mamy jasną sytuację. Unikamy ryzyka, że podwyższenie kapitału uchwalone jest głosami Rafako, a udział w nim miałoby brać PBG – mówi Maciej Zientara.
Szczegóły podwyższenia kapitału powinny być gotowe pod koniec miesiąca. Warunki podwyższenia będą zależały m.in. od oceny poręczeń Energomontażu dla spółek z grupy PBG, kontraktów w tej grupie oraz podejścia banków.
- Nie chcemy podwyższenia kapitału, by spółka mogła w trybie pilnym spłacić całe zadłużenie, ale by wesprzeć jej sytuację finansową – mówi Maciej Zientara.
Inwestor deklarował, że sam mógłby objąć nowe akcje Energomontażu o wartości do 10 mln EUR.
Plan dla Energomontażu do końca miesiąca
Maciej Zientara, inicjator podwyższenia kapitału w spółce Energomontaż Południe, spodziewa się, że do końca miesiąca będzie gotowe szczegóły dotyczące objęcia nowej emisji