Plan Junckera szansą dla polskich firm

KOMENTARZ
opublikowano: 06-05-2015, 00:00

Obecna Komisja Europejska demonstruje nowe podejście do biznesu

Obecna Komisja Europejska demonstruje nowe podejście do biznesu: słuchać zamiast robić po swojemu w zaciszu gabinetów; spotykać się, a nie unikać rozmów z przedsiębiorcami w obawie przed oskarżeniami o stronniczość. Dzięki temu mamy w końcu solidny dialog. Od początku roku w Lewiatanie rozmawialiśmy z dwoma wiceprzewodniczącymi Komisji — Marošem Šefčovičem, odpowiedzialnym za unię energetyczną, a niedawno z Jyrki Katainenem, który ma wcielać w życie tzw. plan Junckera, który jest dużą szansą na rozwój dla polskich firm. W ramach planu powstał Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych (EFSI), z którego mogą skorzystać nasze rodzime firmy, małe i te największe. Nasz biznes ma dwa postulaty: stworzenie przejrzystej procedury przyznawania dofinansowania poszczególnym projektom oraz zapewnienie równego traktowania podmiotów publicznych i prywatnych, wolnego od politycznych nacisków.

Przedstawiciele polskiego biznesu mówią jasno — do działaniapotrzebujemy stabilnego prawa, stworzenia przez KE „wolnorynkowej” platformy do zgłaszania projektów czy możliwości tworzenia partnerstw publiczno-prywatnych czy nawet partnerstw „prywatno-prywatnych” dla realizacji zgłoszonych projektów. Na przykład według przedstawicieli sektora energii projekty zgłoszone w ramach „pierwszej polskiej listy” promują projekty energetyczne oparte na węglu, co stanowi wyzwanie dla przedsiębiorstw chcących inwestować w alternatywne źródła energii. Alarmują oni, że nierzadko inwestycje prywatne przegrywają z tymi, w których ma udział państwo. Dla branży transportowej z kolei niekorzystny jest brak harmonizacji przepisów oraz nasilające się działania poszczególnych krajów członkowskich, których celem jest utrudnienie dostępu do ich rynków, tj. w Niemczech czy na Węgrzech. Patrząc z polskiej perspektywy, trzeba pamiętać też o zapewnieniu możliwości korzystania z funduszu małym i średnim firmom. W naszym kraju to grupa o słabym dostępie do kapitału, dlatego dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie rynku dla obligacji MSP, rodzaju publicznego funduszu gwarancyjnego.

Dla powodzenia planu ważne jest ponadto zapewnienie odpowiedniego miejsca dla MSP w procesie inwestowania. Ale sukcesu nie będzie też bez dobrych procedur. Dla polskich przedsiębiorców ważne jest, by w komitecie oceniającym zgodność projektów z priorytetami planu Junckera zasiedli przedstawiciele biznesu, czyli inwestorzy (obecnie członkami są tylko przedstawiciele Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Inwestycyjnego). Sposób wyboru i realizacji pierwszej „fali” projektów będzie kluczowy dla pozyskania zaufania inwestorów wobec planu Junckera.

Polski udział w realizacji planu Junckera ma sięgnąć 8 mld EUR — pieniądze będą przekazane za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. Fundusz ma zatem być zachętą do inwestowania przez firmy własnych pieniędzy, a nie pozyskania publicznych na realizację projektów. Dlatego kryteria wyboru projektów muszą być kryteriami ekonomicznymi. Z perspektywy firm wpisywanie kryteriów „społecznych”, np. obowiązek utworzenia i utrzymania określonej liczby miejsc pracy, może poważnie osłabić możliwości inwestycyjne. © Ⓟ

DR ANNA KWIATKIEWICZ, dyrektor Biura Lewiatana w Brukseli

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KOMENTARZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu