Plan Kołodki: mało czasu

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2002-09-13 00:00

Największe zastrzeżenia przedsiębiorców w związku z ustawą o restrukturyzacji należności publiczno-prawnych dotyczą terminów złożenia i rozpatrzenia programów naprawczych.

Na konferencji PricewaterhouseCoopers poświęconej ustawie restrukturyzacyjnej na pytania przedsiębiorców odpowiadali prawnicy, przedstawiciele resortu finansów oraz sektora bankowego. Mecenas Jacek Ambroziak, konsultant z kancelarii prawnej Wierzbowski i Wspólnicy, ostrzegł, że terminy przewidziane na złożenie planu restrukturyzacji są bardzo krótkie.

— Złożenie programu jest warunkiem rozpatrzenia wniosku o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. Ponadto od jego oceny zależy decyzja o warunkach restrukturyzacji. Zainteresowani mają na to jedynie 45 dni od wejścia ustawy w życie — mówi Jacek Ambroziak.

Przedsiębiorcy twierdzą, że termin może być za krótki na sporządzenia dobrego merytorycznie planu dla dużej firmy. Mieli też wątpliwości, czy organy restukturyzacyjne będą w stanie uporać się z rozpatrzeniem wniosków. One również mają na to 45 dni.

— Zwróciliśmy się do organów skarbowych, aby wyznaczyły pracowników, którzy będą zajmować się wyłącznie restrukturyzacją. Prowadzimy również szkolenia. W przypadku pojawienia się trudności rozważamy wydanie instrukcji zapewniających jednolitą interpretację ustawy — uspokaja Elżbieta Mucha, zastępca dyrektora Departamentu Systemów Podatkowych Ministerstwa Finansów.

Przedsiębiorcy narzekali na brak precyzyjnych kryteriów wydawania decyzji przez organ restrukturyzacyjny. Elżbieta Mucha wskazała na przepis ustawy, pozwalający organom zadawać pytania przełożonym ministrom, ma to przyczynić się do jednolitości oceny programów. Opinie akceptujące program będą wiążące, natomiast w przypadku odpowiedzi negatywnej ostateczna decyzja będzie należeć do organu restrukturyzacyjnego. Zdaniem dyrektor, nie ma niebezpieczeństwa, że negatywna opinia przełożonych będzie podtrzymywana przez podległe organy.