BRE Bank i Eastbridge utworzą spółkę w celu zakupu 49 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacja od Elektrimu. Potwierdziły się zatem wcześniejsze doniesienia agencji Dow Jones Newswires, zgodnie z którymi dalszym krokiem partnerów będzie przejęcie – wspólnie z francuskim Vivendi – władzy w samym holdingu. Tymczasem GPW chwilowo zawiesiła notowania spółki po 22-proc. spadku. Więcej informacji o swoich planach w stosunku do Elektrimu BRE poda na dzisiejszej konferencji prasowej.
- 19 marca 2002 roku zostało zawarte porozumienie pomiędzy BRE Bankiem a spółką Eastbridge N.V. określające wstępne warunki utworzenia spółki specjalnego przeznaczenia, powołanej do przejęcia pakietu 49 procent udziałów w Elektrim Telekomunikacja kontrolowanego obecnie przez Elektrim - podał BRE w komunikacie.
W ubiegły piątek francuski koncern medialny Vivendi Universal podał, że sprzeda 49 procent akcji Elektrimu Telekomunikacja. W konsorcjum, które podpisało z nim wstępną umowę kupna jest Citigroup Investments oraz holenderski Eastbridge. Według agencji Dow Jones Newswires, średnioterminowymi inwestorami w Elektrimie Telekomunikacja będą Citigroup i specjalnie utworzona przez BRE Bank i Eastbridge spółka, o której uformowaniu poinformował dzisiaj bank. W ciągu 12-18 miesięcy udziały przejmie od nich międzynarodowy telekom. Spółka powołana przez BRE i Eastbridge ma kontrolować równocześnie 25-32,5 proc. samego Elektrimu. Na najbliższym walnym Eektrimu wraz aliantami ma głosować Vivendi, właściciel 10 proc. akcji warszawskiego holdingu. Nieoficjalnie wiadomo, że BRE i Eastbridge nie mają tak znacznego pakietu akcji. Wspólnicy prawdopodobnie znaleźli jednak sposób na tańsze przejęcie akcji Elektrimu. W piątek BRE, jako lider konsorcjum bankowego, wypowiedział umowę El-Netowi na kredyt w wysokości 305 mln zł. El-Net jest własnością Elektrimu Telekomunikacja. W poniedziałek giełda zareagowała na tę informację spadkiem kursu Elektrimu o 14,5 proc. We wtorek na otwarciu wyprzedaż była jeszcze mocniejsza, a po osiągnięciu 5,5 zł GPW chwilowo zawiesiła notowania spółki.
- Rynek obawia się, że cena za ten pakiet będzie niska i że spółka będzie po prostu musiała sprzedać swoje aktywa, w tym także aktywa energetyczne, albo zbankrutuje - powiedział agencji Reuters Mariusz Pawlak SG Securities.
Vivendi kontroluje bezpośrednio 49 proc. Elektrimu Telekomunikacja oraz pośrednio 2 proc. należące do Societe Generale. Pozostałe 49 procent ET należy do Elektrimu. ET ma z kolei 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatorze sieci telefonii komórkowej Era. Pozostałe 49 proc. PTC ma Deutsche Telekom. Właśnie Niemcy mogą stać się ostatecznym nabywcą papierów ET.
Przemek Barankiewicz, [email protected]