Opozycyjna partia rozważa zaskarżenie czwartego progu podatkowego. Trzeba się jednak z tym śpieszyć.
Jeśli prezydent podpisze ustawę w grudniu, przepis ustanawiający czwarty próg podatku PIT będzie obowiązywał, dopóki nie zostanie zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego (TK). Także od momentu zaskarżenia do wydania wyroku.
— Rozpatrzymy ewentualność zaskarżenia przepisu, jeśli faktycznie prezydent podpisze ustawę w grudniu. Przepis musi trafić do TK, gdyż nakłada obowiązki niekorzystne dla podatników, co zgodnie z poprzednim wyrokiem trybunału jest niekonstytucyjne. Vacatio legis takiego przepisu musi być miesięczne. A tak absurdalnie wysoka stawka jest przecież niekorzystna dla podatników — mówi Zyta Gilowska, poseł Platformy Obywatelskiej.
W praktyce każdy obywatel może napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich, by ten zaskarżył przepis. Mogą to zrobić sami posłowie, na przykład ci, którzy byli przeciwni wprowadzeniu 50-proc. stawki PIT.
Ryszard Zelwiański, rzecznik prasowy rzecznika, nie chce komentować tego, co się stanie 1 stycznia 2005 r. z czwartą stawką podatkową.
— Nie jesteśmy kontrolerami tego państwa. Jeśli zobaczymy już opublikowaną ustawę, zastanowimy się, co zrobić z tym przepisem — mówi rzecznik.
Skarżący muszą się śpieszyć. Ustawa zacznie obowiązywać 1 stycznia i do wydania ewentualnego wyroku przez TK będzie prawem obowiązującym. Samo rozpatrzenie sprawy i wydanie wyroku przez TK może zająć nawet kilka miesięcy.