Platforma zapyta premiera i Sejm

Jarosław Królak
opublikowano: 2006-07-03 00:00

Z opinii sejmowych prawników wynika, że Marian Banaś, szef celników, został powołany na to stanowisko z naruszeniem prawa. Mieliśmy rację.

Prawnicy z Biura Analiz Sejmowych nie pozostawiają złudzeń — doradca prawny w Najwyższej Izbie Kontroli (NIK) nie jest stanowiskiem kierowniczym. Oznacza to, że obecny szef Służby Celnej (SC), wiceminister finansów, nie ma wymaganych przez ustawę kwalifikacji do pełnienia tej funkcji. Dlatego dziś Platforma Obywatelska (PO) zażąda od premiera Kazimierza Marcinkiewicza wyjaśnień.

— Opinia prawników sejmowych obliguje nas do interwencji. Mamy poważne podejrzenia, że Marian Banaś, zwierzchnik celników, został powołany z naruszeniem prawa. Dziś wystąpię w tej sprawie z interpelacją do premiera. Temat poruszę także na najbliższym posiedzeniu Sejmu — mówi Zbigniew Chlebowski, wiceszef klubu PO.

Zamiecione pod dywan

O wątpliwościach związanych z kwalifikacjami szefa celników „PB” pisze od 2 miesięcy. Ustawa o służbie celnej stanowi, iż kandydat na pierwszego celnika RP powinien mieć co najmniej 3-letnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym w administracji publicznej. Marian Banaś twierdzi, że pełnił taką funkcję, będąc doradcą prawnym w NIK. Jego wersję popiera Ministerstwo Finansów. NIK tego nie potwierdza. Małgorzata Pomianowska, jej rzeczniczka, poinformowała, że doradca prawny w NIK nie jest stanowiskiem kierowniczym. Także pytani przez nas eksperci od prawa administracyjnego to potwierdzili.

Premier Marcinkiewicz obiecywał, że sprawę wyjaśni. Po pewnym czasie Jarosław Krajewski z biura rzecznika rządu poinformował nas, że premier osobiście sprawą się nie zajmie — scedował ją na barki Zyty Gilowskiej, byłej minister finansów. Zleciła ona tylko jedną ekspertyzę — prawnikowi z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, czyli z uczelni, z którą jest związana. Ten wydał opinię korzystną dla szefa celników. Zyta Gilowska uznała, że to zamyka sprawę. Klasycznie zamiotła problem pod dywan.

Opozycja nie popuści

Po naszych artykułach sprawą zainteresowała się opozycja. Zbigniew Chlebowski wystąpił o ekspertyzę prawną do Biura Analiz Sejmowych przy Kancelarii Sejmu. Zapytał o wymagania, jakie musi spełniać szef SC, oraz o to, czy doradca prawny w NIK jest stanowiskiem kierowniczym. Opinia, podpisana przez Małgorzatę Bajor-Stachańczyk, p.o. wicedyrektora biura, wyraźnie stwierdza, że doradca prawny to nie jest stanowisko kierownicze.