Płatnicze zatory spowalniają mikrusów

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2017-11-07 22:00
zaktualizowano: 2017-11-07 20:11

Im mniejsza firma, tym trudniej jej utrzymać się na rynku, gdy kontrahent nie płaci w terminie.

Siedmiu na 10 polskich przedsiębiorców z sektora MŚP narzeka na opóźnienia w płatnościach, przez co psują się ich relacje z partnerami biznesowymi i mają trudności z pozyskaniem nowych kontrahentów — wynika z 14. edycji badania Bibby MSP Index, spółki oferującej usługi finansowe. Czterech na 10 respondentów uważa, że firmy, które nie regulują należności na czas, psują swój wizerunek.

Inne negatywne następstwa zatorów, na które wskazują uczestnicy sondażu, to wpis do KRD (5 proc.), nadzór komorniczy (1 proc.) i bankructwo (ponad 2 proc.). Znacznie rzadziej mówią o wszczęciu postępowania karnego (0,3 proc.). Niemal co czwarty ankietowany zetknął się z sytuacją, gdy zaległe rachunki zakończyły się utratą wieloletniego partnera biznesowego.

— Prawie 70 proc. małych i średnich firm w Polsce nie otrzymuje płatności za wystawione faktury w terminie. To sytuacja trudna dla każdego podmiotu, niemniej im mniejszy biznes, tym możliwesą gorsze konsekwencje, z upadkiem działalności włącznie. Problem jest powszechny, dlatego trzeba uczyć przedsiębiorców, jak mu przeciwdziałać i promować dobre praktyki — komentuje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services w Polsce.

Z jesiennego badania o zatorach płatniczych przedsiębiorców z sektora MŚP, zrealizowanego przez BIG InfoMonitor, wynika, że prawie 30 proc. respondentów ma kłopot z zachowaniem płynności finansowej w swojej firmie. Ten problem dotyka niemal co trzeci podmiot sprzedający towary lub usługi z odroczonym terminem płatności. Ponad połowa ankietowanych twierdzi, że opóźnienia hamują ich działalność.