Play będzie rosnąć mobilnie

Marcel Zatoński
opublikowano: 13-11-2018, 22:00

Operator, któremu po raz pierwszy w historii spadły przychody, zapowiada stabilizację zysków i potwierdza plany dywidendowe.

Trudniej być liderem niż challengerem. Ponad dekadę temu Play wchodził na rynek z nadzieją na podebranie klientów dobrze zadomowionej w Polsce „wielkiej trójce”. Teraz jest największym operatorem w Polsce pod względem liczby użytkowników usług mobilnych i po dekadzie wzrostu zaczyna koncentrować się na tym, jak utrzymać się na szczycie.

Jean-Marc Harion w lipcu zastąpił Jørgena Bang- Jensena,
wieloletniego prezesa Playa, do zmian doszło też na innych kluczowych
stanowiskach w zarządzie. Teraz spółka, która weszła na giełdę po dekadzie
nieustannego wzrostu, myśli nad tym, jak utrzymać się na szczycie polskiego
rynku telekomunikacyjnego.
Zobacz więcej

NOWE OTWARCIE:

Jean-Marc Harion w lipcu zastąpił Jørgena Bang- Jensena, wieloletniego prezesa Playa, do zmian doszło też na innych kluczowych stanowiskach w zarządzie. Teraz spółka, która weszła na giełdę po dekadzie nieustannego wzrostu, myśli nad tym, jak utrzymać się na szczycie polskiego rynku telekomunikacyjnego. Fot. ARC

— Zdobyliśmy i wzmocniliśmy pozycję numer jeden, jednocześnie nigdy nie zatraciwszy postawy challengera, która definiuje naszą firmę. Dzisiaj z tej silnej pozycji określamy naszą wizję kolejnego etapu do roku 2022 — mówi Jean-Marc Harion, od tego roku kierujący Playem.

We wtorek, dzień po publikacji wyników za trzeci kwartał, Play przedstawił założenia strategii i cele na najbliższe lata. Operator zamierza uzyskać w ciągu trzech lat pozycję trzeciego dostawcy internetu w Polsce. Rok temu Play był na pozycji numer 5 w tej kategorii, za Orange, grupą Cyfrowego Polsatu (wraz z Netią), UPC i T-Mobile. Wkrótce ma przedstawić też „nową generację usług telewizyjnych”. W odróżnieniu od pozostałych dużych operatorów, którzy albo mają własną infrastrukturę stacjonarną (Orange, Cyfrowy Polsat z Netią), albo postanowili wynająć ją od konkurentów (T-Mobile od Orange), Play zamierza osiągnąć ten cel przede wszystkim na bazie technologii mobilnej — 4G, a w przyszłości 5G. Z ofertą chce trafić do klientów, którzy nie mają dostępu do szerokopasmowych łączy stacjonarnych. W centrach dużych

miast to zaledwie kilkanaście procent mieszkańców, ale na przedmieściach już ponad połowa, a na wsiach — ponad dwie trzecie.

— Play będzie rozwijać się przez sprzedaż usług pakietowych — głosowych, internetowych i telewizyjnych — na bazie technologii komórkowych. Możemy jednak rozważyć odpłatne korzystanie z infrastruktury światłowodowej innych operatorów — mówi Jean-Marc Harion.

Spółka zakłada, że nakłady inwestycyjne do 2020 r. będą wynosić 11-13 proc. przychodów, by od roku 2021 spaść poniżej 10 proc. Równocześnie obniżać mają się wskaźniki zadłużenia, a spółka „pragnie stopniowo zwiększać wskaźnik EBITDA w średnim terminie”. Do tego czasu operator ma zakończyć obecną rundę inwestycji we własną sieć w Polsce, co w pierwszym kwartale 2022 r. ma pozwolić na wyłączenie roamingu krajowego, czyli kosztownego dla Playa obsługiwania polskich klientów przy pomocy infrastruktury konkurencji. W samym trzecim kwartale Play miał 1,7 mld zł przychodów, czyli o 0,8 proc. mniej niż rok wcześniej, co było głównie wynikiem niższych wpływów ze sprzedaży sprzętu. Na poziomie EBITDA spółka wykazała 555 mln zł skorygowanego zysku. Wyniki, na które pracowało ponad 12,7 mln aktywnych klientów, były w dużej mierze zbieżne z oczekiwaniami analityków przepytanych przez PAP.

Spółka potwierdziła jednocześnie wcześniejsze zapowiedzi dotyczące poziomu tegorocznego wyniku EBITDA, nakładów inwestycyjnych i wolnych przepływów pieniężnych, a także tego, jaka część z tych ostatnich zostanie przeznaczona na dywidendę. Cel w zakresie przychodów, który wcześniej brzmiał „wzrost o 2-3 proc. rok do roku”, teraz został doprecyzowany — wzrost ma wynosić 2 proc.

Przypomnijmy, że latem ubiegłego roku islandzcy i greccy właściciele Playa sprzedali prawie połowę akcji w ramach jednej z największych w historii polskiego rynku kapitałowego ofert publicznych. Cena emisyjna wynosiła 36 zł. Teraz walory Playa są ponad dwa razy tańsze. We wtorek na GPW płacono za nie 15,9 zł, co było bliskie historycznemu minimum z połowy października. Tego samego dnia NN OFE poinformowało o przekroczeniu progu 5 proc. w akcjonariacie spółki. Jest na razie jedynym inwestorem finansowym z tak dużym pakietem akcji Playa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Play będzie rosnąć mobilnie