Plaza Centers na zakupach

Katazryna Sadowska
opublikowano: 25-11-2008, 00:00

Do spółki zgłaszają się nawet giełdowe firmy gotowe sprzedać część aktywów. Ta czeka jednak, aż ceny jeszcze spadną.

Deweloper nie może opędzić się od ofert sprzedaży projektów i działek

Do spółki zgłaszają się nawet giełdowe firmy gotowe sprzedać część aktywów. Ta czeka jednak, aż ceny jeszcze spadną.

Plaza Centers, deweloper powierzchni komercyjnych, dostosowuje strategię do kryzysu finansowego. Liczy się np. z tym, że niektóre projekty nie będą — jak to było dotychczas — sprzedawane od razu po ich ukończeniu.

— Jeśli yields [stopy kapitalizacji — red.] będą utrzymywały się na poziomie 7,5 proc. lub będą niższe, będziemy sprzedawać projekty. Jeśli wzrosną powyżej 7,5 proc., będziemy trzymać je w naszym portfelu — mówi Ran Shtarkman, prezes Plaza Centers.

Spółka ma doświadczenie w samodzielnym zarządzaniu centrami handlowo-rozrywkowymi.

— Poczekamy, aż ten cykl koniunkturalny się odwróci. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia np. przed 2004 r. — dodaje Ran Shtarkman.

Plaza Centers będzie rozpoczynać budowę tych centrów, dla których ma już finansowanie. Pozostałe doprowadzi do końca fazy projektowej, postara się o pozwolenia na budowę i dopiero będzie szukać możliwości ich finansowania.

— W związku z tym w przyszłym roku planujemy rozpocząć budowę trzech projektów w Polsce i kolejnych dziesięciu na świecie — wyjaśnia Ran Shtarkman.

Dodaje, że z kryzysu spółka zamierza wyjść silniejsza niż jest teraz.

— Mamy około 190 mln EUR gotówki. Dużą część tej kwoty zamierzamy wydać w przyszłym roku na przejęcia — deklaruje Ran Shtarkman.

Dodaje, że tygodniowo do Plazy Centers — bezpośrednio lub za pośrednictwem banków — trafia około 20 ofert nabycia działek, projektów lub udziałów w spółkach deweloperskich.

— Czekamy na naprawdę atrakcyjne oferty. Sądzimy, że ceny jeszcze spadną — na niektórych rynkach nawet do poziomu sprzed 8, 10 i 12 lat —mówi Ran Shtarkman.

Nie ukrywa, że wśród zgłaszających się do Plaza Centers podmiotów są również spółki giełdowe.

— Nie mogę ujawnić ich nazw, ale to duzi gracze, w tym dwóch czołowych. Spółki notowane nie tylko na giełdzie w Warszawie, ale też w Londynie i Wiedniu — informuje Ran Shtarkman.

Spółka jest też zainteresowana dalszym rozwojem w Indiach, gdzie na razie ma sześć projektów w różnych fazach zaawansowania. Łakomym wzrokiem spogląda też na Ukrainę, gdzie jeszcze nic nie zbudowała.

— Liczę, że w 2009 r. sfinalizujemy pierwszą umowę kupna działki na tym rynku — deklaruje Ran Shtarkman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katazryna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu