Płażyński junior buduje sieć kancelarii

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 31-05-2013, 06:40

Na rynku dojdzie do tsunami. Przetrwają je najlepsi prawnicy z najlepszym marketingiem — ocenia syn tragicznie zmarłego marszałka.

Otwarcie zawodów prawniczych oznacza większą podaż usług świadczonych przez adwokatów i radców prawnych, a co za tym idzie — większą konkurencyjność na rynku. Tę sytuację chce wykorzystać 29-letni Jakub Płażyński, syn Macieja Płażyńskiego, marszałka Sejmu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Dotychczas prowadził on własną kancelarię prawną w Trójmieście. Jednak niedawno został prezesem spółki de Virion & Partnerzy (obecnie w rejestracji), która zamierza stworzyć ogólnopolską sieć kancelarii prawnych dedykowanych dla biznesu.

AKADEMICKI ATUT: Jakub Płażyński wierzy, że mimo dużej konkurencji budowana przez niego sieć kancelarii prawnych przebije się na rynku. Ma w tym pomóc m.in. współpraca z profesorami prawa z czołowych uczelni w kraju. [FOT. WM]
AKADEMICKI ATUT: Jakub Płażyński wierzy, że mimo dużej konkurencji budowana przez niego sieć kancelarii prawnych przebije się na rynku. Ma w tym pomóc m.in. współpraca z profesorami prawa z czołowych uczelni w kraju. [FOT. WM]
None
None

— Docelowo planujemy uruchomienie 16 kancelarii prawnych — spółek komandytowych działających w miastach wojewódzkich. Każda z nich będzie skupiała prawników z najbardziej newralgicznych dziedzin prawa — istotnych dla biznesu m.in. prawa finansowego, zamówień publicznych, samorządowego czy nieruchomości — tłumaczy Jakub Płażyński.

Pomysłodawcy zakładają, że już jesienią działalność zainauguruje przynajmniej osiem kancelarii. — Obecnie prowadzimy rozmowy z osobami, które będą naszymi partnerami i będą zarządzały kancelariami — mówi Płażyński. Według naszego rozmówcy, dla wielu prawników ma to być szansa na przetrwanie tsunami, jakie rozpoczyna się na polskim rynku usług prawnych, który upodabnia się do rynków amerykańskiego i niemieckiego, gdzie dobrze prosperują jedynie wybitni specjaliści i kancelarie sieciowe. W tym roku do zawodu weszło 5400 radców i adwokatów, podobnie będzie w kolejnych latach.

— Rosnąca konkurencyjność spowoduje, że ci, którzy posiadają duże doświadczenie i wiedzę, ale nie mają zdolności marketingowych, będą mieli problemy z utrzymaniem się na rynku — podkreśla Jakub Płażyński. To właśnie tacy prawnicy mają być partnerami w kancelariach Grupy de Virion.

— Będziemy dla nich parasolem ochronnym zapewniającym stabilność, bardzo dobre warunki pracy i rozwoju — mówi mecenas Płażyński.

— Jeśli faktycznie uda się pozyskać grupie de Virion wartościowych prawników, wówczas może stać się konkurencją dla najlepszych kancelarii prawnych na rynku. Jeśli jednak będą to osoby, które nie dały sobie rady, bo jakość ich usług pozostawiała wiele do życzenia, wówczas nie wróżę temu projektowi większego sukcesu — uważa mecenas Krzysztof Wąsowski, partner w warszawskiej kancelarii Elżanowski, Cherka i Wąsowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane