Spekulacje o znacznie gorszych wynikach gazowej spółki przeceniły jej akcje o 7,8 proc. Do pracy bierze się nadzór.
Jeszcze na początku wczorajszej sesji kurs walorów PGNiG znajdował się minimalnie nad kreską. Tuż przed południem podaż jednak przycisnęła, a ostatecznie cena osunęła się prawie o 8 proc. w dół. Powód?
— Ze spółki na rynek wypłynęła negatywna informacja, która nie powinna ujrzeć światła dziennego — twierdzi analityk jednego z biur maklerskich.
Inny specjalista mówi wprost o tym, że chodzi o niższy od prognozowanego przez biura maklerskie wynik netto firmy w drugim kwartale. Jeden z maklerów precyzuje:
— Ponoć ma być o 100 mln zł niższy od konsensusu — mówi makler.
Jeśli za konsensus uznać średnią prognoz, to na podstawie przewidywań pięciu brokerów, zysk PGNiG szacowano na 444 mln zł. Mediana jest nieco niższa (430 mln zł), ale widełki prognoz są wyjątkowo szerokie: od 358 do 535 mln zł.
W drugim kwartale 2007 r. PGNiG zarobiło na czysto 348 mln zł, a w pierwszych trzech miesiącach tego roku wynik sięgnął 780 mln zł — dużo powyżej spodziewanego.
— Przyglądamy się sprawie pod kątem możliwości wykorzystania informacji poufnych (tzw. insider trading). Gdyby plotki się nie potwierdziły, będzie można z kolei mówić o manipulacji kursem — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.
— Spółka nigdy nie wypowiada się na temat prognoz. Informacje o wynikach po- jawią się 13 sierpnia w raporcie kwartalnym — mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.