Plus dopiero za rok

Sebastian Gawłowski
19-08-2004, 00:00

Piłkarski wicemistrz Polski ma pieniądze na nowy sezon. Ale w tym roku zanotuje jeszcze straty.

W ciągu dwóch tygodni kapitał akcyjny warszawskiej Legii wzrośnie nawet o 12 mln zł. Nowe akcje obejmie medialny holding ITI, który w kwietniu nabył 80 proc. akcji piłkarskiego klubu od Polmot Holding.

Krajobraz po przejęciu

Od przejęcia Legii Warszawa przez ITI minęły już cztery miesiące. Klubowi udało się usunąć widmo upadłości i uregulować większość zobowiązań. Dotychczas ITI wyłożyło prawie 25 mln zł. Spłacono lub wynegocjowano układ wobec długów wartości około 20 mln zł. To dopiero rozgrzewka przed budową silnego klubu, który ma stanowić integralną część imperium ITI.

— W ciągu dwóch tygodni powinna zakończyć się procedura podwyższenia kapitału akcyjnego klubu o kwotę od 10,5 do 12 mln zł. Nowe akcje na pewno obejmie ITI. Nie wiemy jeszcze, jak zachowa się nasz drugi udziałowiec CWKS (20 proc.). Jego pakiet jest zablokowany w depozycie sądowym. Środki wykorzystamy na bieżącą działalność i dalszą redukcję długów — mówi Piotr Zygo, prezes Legii Warszawa.

Do przerwy minus 1

W I półroczu Legia, której wyniki są konsolidowane w sprawozdaniu ITI, osiągnęła przychody 1,64 mln USD. Strata na poziomie EBITDA wyniosła 0,93 mln USD.

— W II półroczu nadal będziemy porządkować sytuację finansową. W trakcie rundy jesiennej uda nam się zrównoważyć wpływy z kosztami, ale ten rok zamkniemy niewielką stratą. Dopiero w przyszłym roku zamierzamy wyjść co najmniej na zero — dodaje Piotr Zygo.

Giełda? Najpierw stadion

Ewentualne wejście na giełdę, co było jedną z deklaracji ITI, to kwestia do rozważenia za 2-3 lata, które Legia chce wykorzystać na zbudowanie silnych podstaw do rozwoju.

— Przykład zachodnich klubów pokazuje, że debiut giełdowy jest kuszący. Jednak teraz skupiamy się na zbudowaniu mocnych podstaw funkcjonowania klubu. Chcemy, by był rentowny i osiągnął efekt synergii z innymi medialnymi aktywami ITI. Wartość marki Legii ma rosnąć. Wraz z tym ma przyjść wynik sportowy. Priorytetem jest też stadion — zaznacza szef klubu.

Powołana przez miasto spółka, która miała przygotować budowę stadionu, przekazała raport tylko władzom stolicy.

— Legia i ITI chcą aktywnie uczestniczyć w budowie stadionu. Klub musi dysponować obiektem, by być wiarygodnym w oczach rynku, jeśli chcielibyśmy zwrócić się po pieniądze np. do inwestorów giełdowych — dodaje prezes Legii.

— Legia, która ma najsilniejszą markę futbolową w Polsce, może być dla grupy medialnej mocnym nośnikiem reklamowym. ITI przejął klub dość tanio i jeśli dobrze ułoży tę spółkę, może wykorzystać reklamowy efekt synergii na dużym i perspektywicznym rynku. ITI kładzie nacisk na uzdrowienie finansów Legii. Świadczy to, że wyciągnięto naukę z przykładów zachodnich klubów, gdzie wielokrotnie nie liczono się z rachunkiem ekonomicznym — ocenia Wojciech Szymon Kowalski, analityk giełdowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Plus dopiero za rok