Plus musi zadbać o wycenę

Marcin Kuśmierz
31-12-2004, 00:00

Zanim telekom trafi na giełdę, chce mocno podnieść swoją wartość. Tylko czy wybrał właściwą drogę?

Polkomtel, operator komórkowy, który pod koniec przyszłego roku ma trafić na giełdę, dostał zielone światło od akcjonariuszy na inwestycje w przyciągnięcie większej od konkurentów liczby klientów kontraktowych (w systemie abonamentowym i mix), by dzięki nim podrasować wycenę spółki.

Ryzykowna masówka

Przed debiutem ma być operatorem o najwyższej wycenie.

— Taki cel wyznaczyli nam akcjonariusze. Zarząd podjął odpowiednie działania, by je zrealizować — mówi Mirosław Bielicki, wiceprezes spółki.

Rynkowi eksperci przestrzegają jednak przed pochopnymi ruchami. Ich zdaniem, próba szybkiego podnoszenia wartości może odbić się Plusowi czkawką.

— To kosztowna strategia zorientowana wyłącznie na giełdowy debiut. Inwestycje w masowy rynek mogą operatorowi równie dobrze pomóc, jak i zaszkodzić. Może rozmyć się wizerunek Polkomtela jako dostawcy usług dla biznesu, które są najbardziej zyskowne — komentuje jeden z analityków.

— Na wycenę Polkomtela może wpłynąć sprzedaż udziałów w PTC, warunki przetargu na nowe częstotliwości GSM i UMTS oraz koniunktura na rynku. Każdy z tych elementów może ją obniżyć — mówi Rafał Salwa z domu maklerskiego IDMSA.PL.

Agresywna walka o nowych klientów kontraktowych może też negatywnie wpłynąć na wynik EBITDA. Już teraz wskaźnik ten pogorszył się w drugim i trzecim kwartale odpowiednio o 2 i 14 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2004 r. Operator uspokaja, że jest na to przygotowany.

3G zamiast dywidendy

Na rynku spekuluje się, że akcjonariusze Polkomtela nie będą żądać dywidendy za 2004 r. Przedstawiciele zarządu operatora nie komentują tego. Telekom ma większe potrzeby inwestycyjne, związane m.in. z budową sieci UMTS, a akcjonariusze operatora sami zakończą rok dobrymi wynikami, więc nie czują głodu gotówki. Zresztą drenowanie firmy przed giełdowym debiutem nie byłoby dobrym posunięciem. Operator chce w przyszłym roku szybko rozwijać sieć UMTS.

— W przyszłym roku w zasięgu naszej sieci 3G znajdzie się 5-6 aglomeracji. Nie zamierzamy ścigać się z konkurentami. Kierujemy się względami ekonomicznymi — zapowiada Mirosław Bielicki.

Inwestycje w 3G wyniosą kilkaset milionów euro.

Atrakcyjny prepaid

Polkomtel jest zadowolony ze sprzedaży oferty prepaid Sami Swoi, mimo że musiał znacznie obniżyć prognozę liczby abonentów na koniec roku. Miało być ich 500 tys., a skończy się na 300 tys. Sami Swoi zyskują dziennie 2 tys. nowych użytkowników.

— Udało się nam dotrzeć z ofertą do miasteczek poniżej 20 tys. osób. To trudny segment rynku, na którym trzeba dopiero wykreować potrzebę posiadania telefonu — mówi Mirosław Bielicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kuśmierz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Plus musi zadbać o wycenę