Płyną pozwy o obligacje

IAR
opublikowano: 2008-05-19 08:48

Do warszawskiego sądu trafiło już prawie 160 pozwów od osób, które chcą odzyskać od państwa pieniądze z przedwojennych obligacji - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dokładnie przed tygodniem przestał obowiązywać przepis kodeksu cywilnego blokujący rewaloryzację, czyli określenie wartości obligacji skarbowych, wypuszczonych przez polski rząd przed II wojną światową. Trybunał Konstytucyjny uznał go rok temu za niekonstytucyjny. Parlament na czas nie uchwalił nowej ustawy, która uregulowałaby sprawy przedwojennych obligacji, i ciężar ustalania ich aktualnej wartości spadł teraz na sądy.

Brak uregulowania ustawowego przedwojennych obligacji może narażać skarb państwa na duże wydatki. Jak szacuje Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji, do sądów może trafić nawet 3-4 tys. pozwów. Mogą one kosztować budżet nawet 10 mld zł.

Podstawą wyceny obligacji mógłby być obecnie na przykład koszyk dóbr i usług, średnia płaca lub wartość złota. Nie wiadomo dokładnie, ile istniejących fizycznie obligacji przetrwało wojenną zawieruchę. Według różnych szacunków, są obecnie warte nominalnie 1-5 mld zł. Gazeta zastrzega, że kwota ta nie uwzględnia odsetek za kilkadziesiąt lat.