Płyną złe wieści, złoty pod presją

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2012-01-09 00:00

WALUTY

Pierwsze dane z tego roku ze strefy euro okazały się lepsze od oczekiwań, poprawiając nastroje na rynkach i wynosząc we wtorek wieczorem kurs EUR/ USD ponad 1,3050. Nikt nie przypuszczał, że karnawałowy optymizm pryśnie tak szybko.

Pierwszym zgrzytem była mało udana (popyt był niższy, niż oczekiwano) środowa aukcja niemieckich 10-letnich obligacji, po której notowania wspólnej europejskiej waluty wróciły do wartości z zamknięcia roku.

Czwartkowa porcja negatywnych informacji z europejskich gospodarek, m.in. niespodziewany spadek sprzedaży detalicznej w Niemczech i niższa od oczekiwanej dynamika nowych zamówień w przemyśle całej strefy euro, w połączeniu ze znakomitymi danymi zza oceanu o dużo wyższym od oczekiwań wzroście zatrudnienia w sektorze prywatnym, spowodowały wybicie kursu EUR/USD poniżej dwunastomiesięcznego minimum i otwarcie drogi do dalszej przeceny euro. Po ostatniej aukcji powróciły obawy o rating Francji, jak najbardziej uzasadnione.

Notowania 10-letnich CDS na dług tego kraju wynoszą obecnie 243 pkt bazowych i są zdecydowanie najwyższe wśród krajów szczycących się najwyższym ratingiem AAA. Lepiej oceniana przez rynek jest nawet wiarygodność kredytowa Czech, które mają ocenę A+.

Złoty, na fali gorszych nastrojów w regionie wywołanych problemami Węgier, od początku tego roku kontynuuje rozpoczęty wiosną 2010 r. długoterminowy trend spadkowy. Po przebiciu na wykresie EUR/ PLN wrześniowych szczytów będzie on kontynuowany przynajmniej do 4,57 zł za euro i 3,59 zł za dolara.