Po 1 stycznia 2005 nie kupuj za tanio

Magdalena Matusik
21-09-2004, 00:00

Takie ostrzeżenie wyślemy do prezesów spółek z o.o. czy akcyjnych, jeżeli projekt zmian do ustawy CIT Ministerstwa Finansów wejdzie w życie.

Opodatkowanie tzw. świadczeń częściowo odpłatnych oraz częściowo odpłatnego nabycia rzeczy lub praw to prawdziwa bomba ukryta w projekcie zmian do ustawy o CIT. Znalazły się one na stronach internetowych Ministerstwa Finansów.

Oznacza to w praktyce, że jeśli np. spółka z o.o. kupi towary po cenie niższej niż rynkowa, to różnica pomiędzy zapłaconą kwotą a ich rynkową wartością stanowić będzie przychód tej spółki, wpływający na wysokość deklarowanej podstawy opodatkowania.

— To jest kompletna pomyłka fiskusa. Świadczenia dzielą się na odpłatne i nieodpłatne, nie należy tworzyć jakichś hybryd w postaci świadczeń częściowo odpłatnych — zauważa Irena Ożog, była wiceminister finansów, doradca podatkowy z kancelarii Ożóg Stolarek, Wolniewicz. 

Analogiczne zasady mają obowiązywać przy zaciąganiu zbyt nisko — zdaniem fiskusa — oprocentowanych pożyczek, zbyt tanich środków trwałych lub przy za niskich wynagrodzeniach za usługi albo pracę.

— O ile dzisiaj z punktu widzenia zagranicznego właściciela polskiej spółki sensowne może być udzielenie jej nisko oprocentowanej pożyczki, o tyle proponowane zmiany do ustawy postawią taką praktykę pod znakiem zapytania — mówi Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy z firmy Michalik i Partnerzy.

Aby uniknąć ryzyka podatkowego, odsetki zostaną ustalone na poziomie odzwierciedlającym oprocentowanie rynkowe.

— Koszty w spółce polskiej będą więc wyższe, a polski podatek dochodowy — niższy. Wyższy będzie za to podatek dochodowy w państwie, z którego udzielana będzie spółce polskiej pożyczka — dodaje Paweł Mazurkiewicz.

Mechanizm korygujący

Aby ograniczyć negatywny dla podatników charakter proponowanych zmian, projekt proponuje wprowadzenie mechanizmu odliczenia oszacowanego sztucznie przychodu w momencie sprzedaży nabytych „częściowo nieodpłatnie” towarów albo amortyzacji środków trwałych. Będzie to jednak marną pociechą dla podatników, którzy zakupią okazyjnie tanie towary pod koniec roku, a sprzedadzą je dopiero w następnym. Może się wówczas pojawić konieczność zapłaty podatku dochodowego w zeznaniu złożonym 31 marca roku następnego, nawet jeżeli do tego dnia sprzedaż zakupionych tanio (zbyt tanio!) towarów nie będzie miała miejsca. Skąd wziąć na to pieniądze — ustawa nie podpowiada. Co więcej, brak jest możliwości dokonania odliczenia sztucznie oszacowanego przychodu, jeżeli wiązał się on z nabyciem np. usług, które nie podlegają dalszej odsprzedaży, albo z niskim oprocentowaniem otrzymanego przez polską spółkę kredytu.

Porządkują i uściślają

Dotychczas podatnik, który ponosił niskie w porównaniu ze swoimi przychodami koszty, płacił po prostu wysoki podatek dochodowy. W projekcie ustawy wyjaśniono, że wprowadzenie do ustawy pojęcia przychodu z tytułu świadczeń częściowo nieodpłatnych, ma charakter „porządkujący i uściślający”.

— Obecne propozycje, jeśli zostaną uchwalone, mogą przyczynić się do konfliktów z organami skarbowymi — zauważa Artur Plutowski, doradca podatkowy z TGC Tax Advisers.

Lepszym rozwiązaniem (jeśli już) mogłoby być stworzenie precyzyjnych reguł, które określałyby np. dopuszczalny próg odstępstwa od tzw. warunków rynkowych wykorzystywanych przy ustalaniu wartości pewnej grupy nieodpłatnych świadczeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Po 1 stycznia 2005 nie kupuj za tanio