Mężczyzna stracił prawo jazdy w 1968 roku. Mimo to jeździł autem dalej. Nie zwracał na siebie uwagi, bo przestrzegał podobno przepisów. Wpadł dopiero teraz, bo przekroczył prędkość o 19 km/h na czym złapała go policja. Wprawdzie początkowo znów mu się udało, bo oszukał policjantów, że zapomniał dokumentów i dostał mandat wysokości 35 EUR, ale ponowna kontrola w bazie danych na komisariacie wykazała, że mężczyzna nie miał prawa jazdy w ogóle. Teraz sprawa trafiła do sądu.
