Po co wdrażamy SZJ?

Ewa Wrzesińska
21-03-2006, 00:00

W swoim pierwszym artykule na temat systemu jakości o podobnym tytule przed dziesięciu laty pisałam, że system daje gwarancję stabilności procesu, usprawnia zarządzanie, zmniejsza liczbę popełnianych błędów itp. itd., czyli powoływałam się na hasła wielokrotnie używane dla poparcia idei ISO 9001.

Po latach obserwacji rozwoju systemu, a także ludzi go tworzących, wdrażających i oceniających, dochodzę do wniosku, że jest to bardzo jednostronne patrzenie na cel wprowadzania SZJ. A przecież te korzyści, których oczekuje się po systemie, nie objawią się tylko dlatego, że stworzono księgę jakości, stosy procedur albo opracowania procesów. Wszystko zaczyna się bowiem od kreowania człowieka, człowieka-pracownika od dyrektora do sprzątaczki, kreowania jego nawyków — udoskonalania dobrych, eliminowania złych.

Nie można wprowadzić systemu opartego na zasadzie „continuous improvement” bez wewnętrznej przemiany ludzi, którzy tę zasadę powinni najpierw zastosować do siebie. Po latach wiem już z całą pewnością, że mało kto, podejmując decyzję o wdrożeniu systemu, zaczyna od myśli: zmienię siebie, swoje postępowanie, swój stosunek do ludzi, przestanę kierować się swoim interesem, zacznę słuchać innych, rezygnując z arbitralności.

A jaka jest praktyka? Zazwyczaj kierownictwo rzuca hasło: „wprowadzamy system!” i zostawia opracowanie dokumentacji pełnomocnikowi. Rzadko uczestniczy w szkoleniach, które skupiają się głównie na stronie „technicznej” systemu. Potem wyznacza zadanie pisania procedur, a ludzie je piszą, choć wiedzą, że nierzadko odbiegają one od rzeczywistości. Potem przychodzi certyfikator i przymyka oko na pewne rzeczy.

I rodzi się pytanie: ile z certyfikowanych firm rzeczywiście spełnia wymagania normy ISO 9001? A ja dołożę swoje pytanie: a ilu ludzi zmieniło się pozytywnie pod wpływem systemu jakości?

Ewa Wrzesińska, konsultant i audytor SZJ, SZŚ i SZBHP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Wrzesińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Po co wdrażamy SZJ?