Polscy oferenci mają przewagę nad zagranicznymi rywalami, którzy starają się o zamówienie publiczne. Mogą bowiem skorzystać z preferencji krajowych. Zmieni się to jednak po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej.
— Oferenci z wszystkich krajów będą traktowani tak samo jak polscy. Rynek zostanie otwarty. Dlatego możliwość skorzystania z preferencji krajowych powinna być dodatkowym bodźcem do wzięcia udziału w przetargu — podkreśla Jacek Sadowy, specjalista w departamencie prawnym w Urzędzie Zamówień Publicznych (UZP).
Preferencje krajowe są stosowane przy każdym przetargu. Oferenci, aby z nich skorzystać, muszą spełnić kilka warunków. Przede wszystkim preferencje mogą być zastosowane jedynie w stosunku do polskich przedsiębiorców. Ale to nie wszystko.
— W zasadzie oferenci muszą dodatkowo zapewnić, że do wykonania zamówienia zostanie użyte nie mniej niż 50 proc. polskich surowców oraz produktów. Zdarza się, że powstaje wiele wątpliwości dotyczących uznania surowców i produktów za polskie. Firmy bardzo często mylnie interpretują przepisy, uznając, iż wystarczającym do uznania towarów za surowce i produkty krajowe jest ich sprowadzenie zza granicy na polski obszar celny— zauważa Jacek Sadowy.
Tymczasem, za surowce i produkty krajowe uznawane są towary całkowicie uzyskane lub wyprodukowane w Polsce oraz towary, które podlegały w naszym kraju „ostatniej istotnej, ekonomicznie uzasadnionej obróbce lub przetworzeniu, przy czym spowodowały one wytworzenie nowego produktu lub stanowiły istotny etap wytwarzania w przedsiębiorstwie przystosowanym do tego celu”.
W przypadku przedsiębiorców korzystających z preferencji, ceny ofert przelicza się korzystniej. Przepisy nakazują obniżyć je o 20 proc. Dotyczy to robót budowlanych, dostaw i usług. Jednakże zamawiający może zwiększyć zakres preferencji.
— Przykładowo, może on ograniczyć udział w postępowaniu o udzielenie zamówienia do dostawców i wykonawców krajowych lub zagranicznych, mających oddział lub przedstawicielstwo w Polsce, o ile wartość zamówienia nie przekracza 30 tys. EUR. Często jest to dobre wsparcie dla niewielkich polskich firm startujących w przetargu, które jeszcze nie są gotowe do konkurowania z zagranicznymi — wyjaśnia Jacek Sadowy.
O zastosowaniu preferencji krajowych zamawiający informuje dostawców i wykonawców rozpoczynając postępowanie przetargowe. Co ważne, oświadczenia w tej sprawie nie może później zmienić.


