Po konkrety trzeba iść do banku

Finansowanie: Małe przedsiębiorstwo często potrzebuje zastrzyku pieniędzy na bieżącą działalność. Jak i w jakiej cenie może je pożyczyć? To kwestia indywidualnych negocjacji

Oferta banków dla niewielkich firm, które potrzebują pieniędzy na bieżącą działalność albo poprawę płynności, jest różnorodna. Pod roboczym hasłem „kredyt obrotowy” kryją się bardzo różne produkty, których warunki są przeważnie negocjowane indywidualnie.

FOT. RGB Stock
Zobacz więcej

FOT. RGB Stock

Kredyt czy limit w rachunku?

Dwa generalne typy produktów wśród kredytów obrotowych to tradycyjny kredyt obrotowy (nieodnawialny), który polega na tym, że firma pożycza pieniądze na jakiś okres (zwykle krótki — rok, dwa czy trzy lata), a potem je oddaje zgodnie z ustalonym harmonogramem spłat, oraz kredyt w rachunku bieżącym (zwany też limitem kredytowym, linią kredytową, debetową czy kredytem odnawialnym) zwykle przyznawany na rok, z możliwością odnowienia na kolejne okresy.

— Z limitu kredytowego w rachunku przedsiębiorca korzysta zgodnie ze swoimi potrzebami — w kwocie i terminie dogodnym dla siebie. Każdy wpływ na jego rachunek powoduje spłatę wykorzystanej kwoty kredytu i pozwala na ponowne wykorzystanie dostępnego limitu. Natomiast w przypadku kredytu obrotowego klient otrzymuje pełną kwotę kredytu i spłaca ją w miesięcznych, równych ratach — tłumaczy Marcin Kołakowski, dyrektor Departamentu Bankowości Oddziałowej i Przedsiębiorstw w Meritum Banku. Limit może więc okazać się wygodniejszym rozwiązaniem.

— Klient, w zależności od bieżących potrzeb, korzysta z kredytu w wysokości, na jaką ma aktualnie zapotrzebowanie. Wygodna jest również forma spłaty, ponieważ nie trzeba pilnować terminów, a każdy wpływ na rachunek pomniejsza wykorzystanie kredytu — zauważa Piotr Pazdan, dyrektor biura rozwoju produktów klienta biznesowego w Banku Pekao. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie dla mniej zdyscyplinowanych przedsiębiorców.

— Kredyt spłacany w ratach będzie bardziej odpowiedni dla przedsiębiorcy, który ma mniejszą dyscyplinę płatniczą, podczas gdy limit w rachunkuprzede wszystkim ułatwia zarządzanie płynnością finansową — uważa Marcin Kołakowski. Przed podjęciem decyzji zarówno o sposobie finansowania, jak i konkretnym banku, który go udzieli, warto porównać koszty i warunki różnych propozycji.

Za niekorzystanie też płacimy

Banki utrzymują, że koszty limitów w rachunku i kredytów obrotowych są porównywalne, ale warto to sprawdzić samodzielnie. Kredyty w rachunkach często kryją w sobie różne dodatkowe opłaty, np. od niewykorzystanej kwoty kredytu czy za prolongatę linii kredytowej. Prowizję za niewykorzystaną kwotę limitu trzeba zapłacić m.in. w banku BGŻ i PKO BP.

W przypadku tego pierwszego banku prowizja sięga maksymalnie 2,5 proc. w stosunku rocznym dla kredytu w rachunku bieżącym na zasadach ogólnych, a przy kredycie w rachunku na zasadach uproszczonych 1 proc. W PKO BP prowizja od niewykorzystanej kwoty wynosi 0,2 proc. Takiej opłaty nie pobiera np. bank BPH i ING Bank Śląski. — Opłata roczna za linię kredytową wynosi 2 proc. min. 200 zł, ale nie pobieramy opłat od niewykorzystanej kwoty linii kredytowej, co pozwala na płacenie odsetek od faktycznie wykorzystanej kwoty — mówi Jacek Tyczka, menedżer wydziału produktów kredytowych dla przedsiębiorców w ING Banku Śląskim.

ING pobiera natomiast prowizję za prolongatę linii kredytowej na kolejny rok. ING ma nie tylko ofertę kredytową dla osób prowadzących działalność gospodarczą, ale też dla małych i średnich firm prowadzących pełną księgowość.

— Klienci z segmentu korporacyjnego w naszym banku, którzy potrzebują pieniędzy na bieżącą działalność, mogą skorzystać z oferty kredytów obrotowych lub możliwości finansowania aktywów trwałych. Zarówno kwota, jak i warunki spłaty są uzależnione przede wszystkim od zdolności kredytowej firmy, a inne warunki są indywidualnie negocjowane z klientem — mówi Renata Pijanowska, menedżer w Departamencie Korporacyjnych Produktów Kredytowych ING. Dodatkowo, dla klientów, którzy chcą skorzystać z oferty kredytów obrotowych w złotych, bank we współpracy z BGK dodatkowo oferuje zabezpieczenie produktu gwarancją lub poręczeniem.

Im lepsza kondycja firmy, tym lepsze warunki bank będzie mógł jej zaproponować. Znaczenie mają również zabezpieczenia.

W ramach programu de minimis klient może skorzystać z gwarancji, nie ponosząc przez pierwszy rok kredytowania związanych z nią kosztów.

Kosztów nie ujawnią

Z kredytami obrotowymi, zarówno tymi tradycyjnymi, jak i limitami w rachunku, wiążą się oczywiście także inne koszty — oprocentowanie, prowizja za rozpatrzenie wniosku oraz za udzielenie kredytu. Ich wysokości przeważnie banki ujawniają niechętnie, tłumacząc się, że wszystko zależy od konkretnego przypadku.

— Wysokość opłat i prowizji ustalana jest indywidualnie — mówi Piotr Pazdan. Generalnie można powiedzieć, że im lepsza kondycja firmy, tym lepsze warunki bank będzie mógł jej zaproponować. Znaczenie mają również zabezpieczenia. Np. w banku BPH, zależy od nich wysokość oprocentowania — Wysokość oprocentowania jest uzależniona przede wszystkim od formy zabezpieczenia. W niezabezpieczonym limicie debetowym oprocentowanie oparte jest na WIBOR 1M i powiększone o marżę od 6 proc., ale gdy klient jako zabezpieczenie proponuje np. hipotekę na nieruchomości, wówczas marża może być niższa i wynieść nawet 4 proc. — tłumaczy Maciej Surdyk, dyrektor zarządzający Departamentem Kredytów Komercyjnych w Banku BPH.

Prowizja za rozpatrzenie wniosku nie jest pobierana przez każdy bank. W przypadku BGŻ wynosi min. 0,1 proc. min. 100 zł i jest wliczana na poczet prowizji przygotowawczej w przypadku pozytywnej decyzji kredytowej. Prowizja przygotowawcza to natomiast koszt rzędu min. 2 proc. min. 300 zł. Standardem jest opłata za udzielenie kredytu, która np. w BPH, PKO BP i ING wynosi 2 proc. pożyczanej kwoty.

Ze stażem i zabezpieczeniem

Różnią się maksymalne kwoty, które można otrzymać w bankach w ramach tradycyjnego kredytu obrotowego i kredytu w rachunku. Np. ING w ramach linii kredytowej oferuje bez zabezpieczenia maksymalnie 200 tys. zł, a z zabezpieczeniem 500 tys. zł, natomiast pożyczka z zabezpieczeniem może już sięgać 1,2 mln zł. Ale także tutaj banki przeważnie niechętnie ujawniają maksymalne kwoty.

— Kwota kredytu jest ustalana indywidualnie w zależności od potrzeb klientai jego zdolności kredytowej — twierdzi Anna Podgórska, dyrektor Biura Produktów Kredytowych w PKO BP. W przypadku takich kredytów często potrzebne są także zabezpieczenia. Czasem banki wymagają twardych zabezpieczeń, ale w wielu przypadkach nie trzeba dysponować majątkiem, żeby pożyczyć pieniądze na bieżącą działalność.

— Dla klientów o dobrej kondycji finansowej możliwe jest zabezpieczenie wyłącznie w postaci weksla in blanco oraz pełnomocnictwa do dysponowania rachunkiem bankowym — mówi Piotr Pazdan. Natomiast Deutsche Bank w przypadku swojej linii debetowej wymaga oświadczenia o poddaniu się egzekucji, weksla własnego in blanco oraz pełnomocnictwa do rachunku. Możliwość otrzymania krótkoterminowych kredytów na bieżącą działalność zależy także od stażu firmy. W ING wystarczy mieć działalność od 6 miesięcy, ale w Deutsche Banku potrzeba już minimum 2 lat.

Trzeba negocjować

Ogólny ogląd kredytów obrotowych potwierdza, że nie jest to tanie finansowanie, choć trudno szczegółowo porównać oferty banków w tym zakresie. Pod nazwą „kredyt obrotowy” kryją się różne produkty, a większość warunków ustalana jest z konkretnym bankiem indywidualnie. Tym bardziej warto w potrzebie udać się z pytaniem o finansowanie nie tylko do jednego, ale wielu banków, i wypytać o wszystkie możliwe koszty związane z daną pożyczką — również za rozpatrzenie wniosku czy od niewykorzystanej kwoty kredytu. Tylko wtedy możliwe będzie porównanie ofert i wybranie najbardziej odpowiedniej.

Nie można też zapominać, że skoro warunki są ustalane indywidualnie, to trzeba powalczyć z bankiem o możliwie najkorzystniejszą dla siebie opcję.

Czasem banki wymagają twardych zabezpieczeń, ale w wielu przypadkach nie trzeba dysponować majątkiem, żeby pożyczyć pieniądze na bieżącą działalność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Po konkrety trzeba iść do banku