PO krytykuje przetarg w LP

Mariusz Zielke
opublikowano: 2006-03-29 00:00

Platforma złożyła zawiadomienie do prokuratury o zbadanie tajemniczej umowy z niewielką firmą Handsoft. Sprawę ujawnił „PB”.

Stanisław Gawłowski, poseł Platformy Obywatelskiej i rzecznik ds. środowiska w gabinecie cieni, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu korupcji w Lasach Państwowych (LP). Zawiadomienie dotyczy umowy na 3,6 mln zł, jaką LP podpisały bez przetargu z niewielką firmą Handsoft na modernizację rejestratora leśniczego. Ten sam projekt chciało wykonać kilka znanych firm giełdowych za dużo mniejsze pieniądze.

Korupcja a lasy

W dwóch marcowych tekstach „PB” ujawnił, jak LP unieważniły dwa — warte 30 mln zł — przetargi na zakup sprzętu i oprogramowania rejestratora, po czym podpisały umowę z wolnej ręki z Handsoftem — tylko na samo oprogramowanie.

— To są wystarczające przesłanki do tego, aby powiadomić prokuraturę — ocenia poseł Gawłowski.

Zgodę na umowę wydał Urząd Zamówień Publicznych, ale na wniosek, w którym roiło się od nieścisłych informacji. LP podały m.in. że Handsoft jest autorem projektu i współpracują z nim od 1997 r. Tymczasem spółka Handsoft powstała dopiero w 2002 r. We wniosku podano ponadto, że Handsoft jako jedyny jest w stanie wykonać projekt. W unieważnianych przetargach gotowych było to zrobić co najmniej 20 firm, w tym m.in. Siemens, Prokom, Computerland i Emax. Ten ostatni złożył nawet LP ofertę, proponując wykonanie aplikacji za… 600 tys. zł (sześć razy taniej). Kolejna nieścisłość: LP podały do UZP, że umowa z Handsoftem nie przekroczy 2,5 mln zł, a jest o ponad milion droższa (LP tłumaczą, że to wynik powtórnych szacunków).

Jak ustalił „PB”, potencjał firmy Handsoft też nie imponuje: w momencie publikacji artykułów spółka nie miała nawet własnego biura czy choćby szyldu — wynajmowała pomieszczenia w kancelarii radców prawnych, w której pracuje jeden z jej właścicieli. LP są jej głównym klientem.

Po artykułach „PB” Urząd Zamówień Publicznych zapowiedział ponowne rozpatrzenie wniosku o zgodę na umowę z wolnej ręki. Jeśli zgoda zostanie cofnięta, umowa będzie nieważna.

Doskonała współpraca

Lasy Państwowe tłumaczyły, że podpisały umowę z Handsoftem, gdyż doskonale im się współpracuje z tą firmą, a poprzedni rejestrator (tworzony przez ludzi pracujących teraz w Handsofcie) zyskał uznanie leśników. Mariusz Błasiak, szef IT LP, twierdził też, że po modernizacji oprogramowania łatwiej będzie dokonać zakupów potrzebnego sprzętu. Zapewniał jednocześnie, że nowe oprogramowanie będzie pasować do kilku rodzajów naręcznych komputerów.

Konkurenci Handsoftu uważają jednak, że w ten sposób rzeczywiście łatwiej będzie rozegrać przetargi na ten sprzęt, bo tylko określony model będzie mógł zwyciężyć.

— Łatwo wstawić do oprogramowania takie elementy, które będą najlepiej działać na konkretnym urządzeniu — uważa jeden z nich.