W tekście „Rzeczpospolitej” „Czy grupa trzymająca warszawską giełdę to tylko medialny wymysł” (z 29 sierpnia 2006 r.) autor przytoczył wypowiedź Andrzeja Mikosza, kiedyś ministra, który określił „całą aferę” opisywaną przez „PB” mianem humbugu prasowego. Występuje tam jako partner kancelarii Hogan & Hartson, ale nie — o czym „Rz” już zapomniała napisać — prawnik Jakuba Bentkego, jednego z bohaterów naszych publikacji. W tekście z 30 sierpnia 2006 r. „Kto kim manipuluje...” przypomniałem, że były minister skarbu po serii tekstów „Rz” został wyrzucony z pracy, i napisałem: za udzielanie „pożyczek pieniędzy dla oskarżonego w kilku procesach znanego gracza giełdowego”. Oto sprostowanie na podstawie pisma od Andrzeja Mikosza.
Sprostowanie
Andrzej Mikosz udzielił jednej pożyczki, od której zostały zapłacone podatek od czynności cywilnoprawnych i podatek dochodowy.
Osoba gwarantująca zwrot pożyczki — „znany gracz giełdowy” — została oczyszczona z wszelkich zarzutów prawomocnym wyrokiem sądu i nie jest już oskarżona w żadnych procesach.
Przepraszam za nieścisłości.