Po pierwsze: partner

Paweł Zielewski
opublikowano: 2003-11-04 00:00

Partnerskie traktowanie pracowników ułatwia przekształcenia.

„Puls Biznesu”: Czy związki zawodowe w spółkach energetycznych powinny mieć znaczący wpływ w rozstrzyganiu kwestii prywatyzacji i konsolidacji sektora?

Marcin Robert Łysiak: Związki zawodowe nie zastępują zarządów przedsiębiorstw energetycznych w podejmowaniu decyzji biznesowych. Ich statutowym obowiązkiem jest jednak właściwe zabezpieczanie interesów reprezentowanych pracowników i całych załóg. Pożądanym przez wszystkich partnerów społecznych sposobem realizacji kompetencji związków zawodowych jest rzetelny dialog społeczny, prowadzony na każdym z jego poziomów. Zarówno w dialogu sektorowym — w Zespole Trójstronnym ds. Branży Energetycznej, jak i w skali mikro — w poszczególnych prywatyzowanych spółkach czy konsolidowanych grupach. Poprzez udział w takim dialogu związki zawodowe mają i powinny zachować wpływ na kształtowanie przyszłości sektora energetycznego.

Jaką rolę powinny odgrywać związki zawodowe — czy powinny być jedynie obserwatorami negocjacji, czy ich czynnymi uczestnikami?

Istotą współpracy partnerów w dialogu społecznym jest ich rzeczywisty udział w prowadzonych procesach, a nie wyłącznie bierna obecność. Jeśli więc negocjacje dotyczą interesów pracowniczych, związki zawodowe powinny być ich rzeczywistymi uczestnikami. Warto jednak pamiętać, że dialog społeczny nie oznacza bezwarunkowego przyjmowania przez poszczególnych partnerów propozycji innych. Dialog to uczciwa debata z poszanowaniem interesów wszystkich stron.

Czy nie lepiej jest postępować w przyszłości tak, jak rząd w przypadku Polskich Hut Stali, gdzie problem pakietu socjalnego zostawiono inwestorowi?

To niedobry precedens. Świadczy o niemożności porozumienia się zainteresowanych stron. Zamiast kompromisowego rozwiązania, akceptowalnego przez partnerów społecznych wprowadzono arbitralne rozstrzygnięcie. Nie oceniam tu przywołanego przykładu, nie brałem udziału w procesie prywatyzacji Polskich Hut Stali. Nie można jednak w tym rozstrzygnięciu upatrywać dobrego standardu na przyszłość. Przeciwnie, bez względu na ten jeden przypadek, należy z całą stanowczością utrzymać wypracowany przez lata polskiej prywatyzacji i utrwalony zwyczaj, zgodnie z którym decyzje o udostępnieniu akcji spółek Skarbu Państwa podejmowane są po osiągnięciu porozumienia wszystkich stron dialogu społecznego.

Jak duże jest niebezpieczeństwo, że opór załóg i ich przedstawicieli może skutecznie zahamować prywatyzację i konsolidację sektora?

W procesie każdej zmiany, nie tylko w sektorze energetycznym, jednym z decydujących warunków powodzenia przedsięwzięcia jest zrozumienie i poparcie pracowników. Ich opór zawsze zwiększa koszty wdrożenia i spowalnia proces. W drastycznych wypadkach realizacja projektu staje się nieefektywna lub wręcz niemożliwa. Właśnie dlatego powodzenie dialogu partnerów społecznych w każdym takim procesie jest jednym z podstawowych warunków, niezbędnych dla sukcesu całego przedsięwzięcia.

Jak zatem rozmawiać ze stroną związkową? Jakich argumentów używać w dyskusji, aby przedstawicieli pracowników skłonić do kompromisu?

Istotą efektywnego dialogu partnerów społecznych jest rzetelna i możliwie pełna informacja. Dzięki niej każda ze stron dialogu może realnie oceniać poszczególne sytuacje i ich otoczenie. Tylko na podstawie takiej informacji podejmuje się trafne decyzje. Przede wszystkim zatem — informować. Związki zawodowe coraz większą wagę przywiązują do znajomości ekonomii czy zarządzania. Są zdolne do merytorycznej oceny proponowanych rozwiązań, realnie prognozują bilans kosztów społecznych projektowanych zmian. Jedynym skutecznym rozwiązaniem wydaje się zatem przeniesienie dialogu w obszary merytoryczne i posługiwanie się argumentami opartymi na faktach i rzetelnych analizach ekonomicznych.

Czy w obliczu niezbędnych zmian w sektorze energetycznym, związanych z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, jest czas na prowadzenie rozmów ze związkami zawodowymi?

W obecnej sytuacji gospodarczej prowadzenie dialogu społecznego nie jest zadaniem łatwym. Ale wszyscy rozumieją, że właśnie teraz dialog nabiera szczególnego znaczenia. W samym sektorze energetycznym, w okresie istotnych przekształceń i zmian, także tych związanych z przystąpieniem naszego państwa do Unii Europejskiej, kompromisy osiągane w dialogu mają istotne znaczenie. Zdaję sobie doskonale sprawę z faktu, że prowadzenie dialogu często przedłuża i wręcz utrudnia procesy decyzyjne. Ale dzięki prowadzeniu dialogu na poziomie planowania i podejmowania decyzji, dzięki osiąganym porozumieniom, wdrażanie tych decyzji staje się społecznie akceptowalne, przez co jest efektywne, sprawne, a często w ogóle możliwe.