Po pierwsze: relacje z inwestorami

KOMENTARZ PARTNERA
opublikowano: 23-03-2015, 00:00

Już w najbliższą środę poznamy laureatów konkursu Giełdowa Spółka Roku.

To ranking, w którym wyłanianych jest co roku dziesięć najlepszych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Co decyduje o tym, że dane przedsiębiorstwo wyróżnia się na tle rynku? Wynik finansowy, stabilny rozwój, unikalny produkt? Jak wybrać spośród blisko 400 podmiotów? Specjaliści rynków kapitałowych, którzy wskazują laureatów, oceniają ich pod kątem kompetencji zarządu, sukcesu, który spółka odniosła w minionym roku, perspektyw rozwoju, jakości produktów i usług oraz tego, o czym szerzej — czyli relacji z inwestorami.

W czasach, gdy coraz częściej waga idei, popularność osoby czy sukces firmy oceniane są przez pryzmat miejsca, na których pojawiają się one w wynikach zapytań w wyszukiwarkach internetowych, wydaje się, że wszyscy rozumieją, jak dużą rolę pełni informacja. Z drugiej strony ogromna ilość dostępnych danych często stanowi problem w dotarciu do tego, czego się naprawdę szuka. Nie wystarczy zatem, aby informacja była dostępna — ważne, żeby była rzetelna, aktualna, precyzyjna i zrozumiała. Jeżeli nie spełnia tych kryteriów, to nie tylko nie jest przydatna, ale często jest wręcz szkodliwa.

Analitycy i inwestorzy wiedzą o tym doskonale. Zdecydowanie częściej i chętniej kierują oni swoje zainteresowanie na spółki, które efektywnie komunikują się z rynkiem, ułatwiając zrozumienie wyników działalności, zmian zachodzących w biznesie czy wyzwań, przed którymi stoją. Unikają natomiast spółek, których komunikacja zmusza ich do czytania raportów bieżących między wierszami czy dedukowania tego, co naprawdę się stało w przedsiębiorstwie na podstawie ogólników zawartych w sprawozdaniach finansowych. Oprócz wydawałoby się podstawowych narzędzi komunikacji, takich jak jakość raportów okresowych i bieżących, ważne są inne elementy. Trudno przecenić wagę dobrze ustrukturyzowanej strony internetowej zawierającej kluczowe i aktualne informacje o spółce, aktualne raporty okresowe i bieżące, a także usystematyzowane archiwum komunikatów z lat ubiegłych. Spółki poważnie myślące o komunikacji z rynkiem przygotowują kwartalne prezentacje wyjaśniające inwestorom więcej, niż jest wymagane przepisami, opisując to, co było źródłem sukcesu lub przyczyną porażki w zakończonym właśnie kwartale.

Składnik relacji z inwestorami, który wydaje się na razie nieco niedoceniany, to rola komitetów audytu. Ustawa o biegłych rewidentach nakłada na komitety audytu bardzo duże obowiązki. Mają one nie tylko nadzorować pracę biegłego rewidenta i jego niezależność, ale również monitorować proces sprawozdawczości finansowej, skuteczność systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego oraz zarządzania ryzykiem. To jest bardzo istotny element ładu korporacyjnego i nadzoru nad raportowaniem spółki. Wymaga to ze strony członków komitetów audytu nie tylko zaangażowania, ale również wysokich kwalifikacji i niezależności. Obecnie na podstawie informacji publikowanych przez spółki często trudno ocenić, czy członkowie komitetu audytu posiadają odpowiednie kompetencje i w jaki sposób realizowali obowiązki. Efektywnie działający komitet audytu uwierzytelnia natomiast informacje finansowe publikowane przez spółkę. Wydaje się, że sformalizowane okresowe raporty komitetów audytu zawierających informacje na temat kompetencji ich członków, działań podejmowanych w ramach realizacji nałożonych obowiązków, a także ich oceną kluczowych obszarów ryzyka i szacunków zarządu byłyby wartościowym składnikiem komunikacji spółek z rynkiem. © Ⓟ

JAROSŁAW DAC, partner w Dziale Audytu EY

EY jest Partnerem Strategicznym Rankingu Giełdowa Spółka Roku 2014, który zostanie opublikowany 26 marca w „Pulsie Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KOMENTARZ PARTNERA

Polecane