Po rekordach na giełdzie nadszedł czas na korektę
Wczorajszy fixing rozpoczął się z ponadgodzinnym opóźnieniem. Warszawska giełda jako przyczynę zmiany harmonogramu sesji podała przyczyny techniczne. Zdawkowa informacja wywołała natychmiast falę spekulacji na temat przygotowania GPW do problemu związanego z rokiem 2000. Niewątpliwie wpłynęło to na pogorszenie nastrojów panujących wśród inwestorów, czego efektem był spadek wartości większości indeksów giełdowych oraz obrotów.
SPADKI dotyczyły przede wszystkim spółek wchodzących w skład subindeksu WIG Banki, WIG Budownictwo oraz MIDWIG. Mimo że ogólnie ceny akcji notowanych na rynku podstawowym ulegały większej deprecjacji niż pozostałych walorów, to aż dziewięć spółek z tego rynku osiągnęło najwyższe kursy w ciągu ostatniego roku.
DUŻE WZROSTY odnotowano po raz kolejny na rynku NFI. Ceny wszystkich notowanych tam spó- łek zmieniały się w przedziale od + 4,1 proc. do + 10,0 proc. Stawce, tak jak i całemu rynkowi, przewodził 12 NFI Piast. Powodem tego jest zapewne koncentracja akcjonariatu i zmiany w jego strukturze. Chociaż zdaniem niektórych, ze względu na brak przesłanek fundamentalnych, jedynym powodem wzrostów są działania spekulacyjne.
MAKSYMALNE wzrosty zanotowały akcje trzech spółek: 12 NFI Piast, Krakchemi i Energopolu. Przyczyną zwiększonego zainteresowania ostatnią z wymienionych spółek są niepotwierdzone informacje dotyczące walki o jej przejęcie. Wprawdzie inwestorem strategicznym Energopolu chciał zostać Mostostal Zabrze, ale działania dużego zagranicznego inwestora mogą mu to znacznie utrudnić.
PRZED Nowym Rokiem tradycyjnie już można spodziewać się mniejszych obrotów na rynkach kapitałowych, a obawy inwestorów dotyczące problemu roku 2000 niewątpliwie wpłyną na obecny dość optymistyczny obraz giełdy. W jakim stopniu spowoduje to ewentualne wyhamowanie obecnych tendencji, zależeć będzie głównie od przesłanek natury psychologicznej aktywnych inwestorów. Dodatkowo należy pamiętać, że dotychczasowe poziomy cen większości walorów przyniosły już pożądane rezultaty, w wyniku czego część uczestników rynku realizuje swoje zyski. Potwierdzeniem tej tezy może być dalszy spadek większości akcji podczas notowań ciągłych.