Bankructwo polskiej ikony turystyki to, niestety, nie koniec. W tym lub przyszłym roku z rynku znikną kolejne firmy.
Po Selectours przedwczoraj upadło jedno z najstarszych i najbardziej znanych polskich biur podróży — PBP Orbis (Orbis Travel). Choć dla każdego Polaka Orbis to symbol, firma już jakiś czas temu straciła pozycję lidera.
— Zarówno biuro podróży Selectours, jak i PBP Orbis Travel miały doskonale rozpoznawalne marki, ale ich faktyczny udział w sprzedaży był niewielki. Z jednej strony mamy zatem upadłość. Z drugiej strony plus rynkowy, bo większe biura się wzmocnią, przejmując kilkudziesięciu klientów dotychczas obsługiwanych przez schodzących ze sceny — komentuje Michał Pilkiewicz, prezes Enovatis, operatora portali Wakacje.pl i EasyGo.pl.
Spóźnione zmiany
Przyczyn upadku firmy było wiele.
— Nie wystarczą już tylko doświadczenie i dobra marka. Konieczna jest dobrze dopasowana i elastyczna oferta —komentuje Jacek Dąbrowski, wiceprezes InfoServices.
PBP Orbis to kolejna, po Selectours, ofiara kiepskiego roku 2009 oraz katastrof w 2010: chmury pyłu, żałoby narodowej i powodzi. W ubiegłym roku firma miała 24,5 mln zł straty, a jej przychody wyniosły 168 mln zł i były o 35 proc. niższe niż w 2008. Był to drugi z kolei rok zakończony stratą, bo w 2008 r., gdy prawie wszyscy touroperatorzy zarabiali krocie, Orbis Travel stracił 5,8 mln zł.
— Orbis bardzo późno (przełom lutego i marca) wystartował z ofertą na tegoroczne lato. Inni touroperatorzy robili to już od początku listopada 2009 — mówi Michał Pilkiewicz.
Dodaje on, że nie do końca sprawdził się system rezerwacyjny przeniesiony z rynku litewskiego. Poza tym, firma była za mało nowoczesna. Pracowały tu 373 osoby. Inne biura o podobnych przychodach zatrudniają maksymalnie 50.
— Czas pokazał, że zmiany wprowadzane w spółce były za późno i w zbyt w małym zakresie. W mojej opinii zaniechano niestety rewitalizacji brandu Orbis i jego pozycjonowania wobec klientów — podkreśla Michał Pilkiewicz.
Utrata twarzy
Kolejne bankructwo podkopuje wiarygodność branży.
— W Polsce w tym roku upadły dwa biura podróży, a w Wielkiej Brytanii zbankrutowało już 17. Zniknięcie firm z rynku z powodów finansowych jest elementem nierozerwalnie związanym z działalnością gospodarczą. Doświadczenie pokazuje, że firmy, w których właściciele i założyciele są bezpośrednio zaangażowani w zarządzanie, mają większe szanse na przetrwanie oraz zapewnienie bezpieczeństwa klientom — uspokaja Piotr Zawistowski, prezes Triady.
Niestety, to nie koniec kłopotów firm turystycznych.
— Nowa ustawa wymaga od touroperatorów wyższych zabezpieczeń. Szacunki ekspertów mówią, że mogą one wzrosnąć z 6 do 30 proc. obrotów. Jeśli Ministerstwo Finansów zbyt wysoko zawiesi poprzeczkę, wielu touroperatorów nie będzie na to stać. Modlę się, by biura były uczciwe i w takim przypadku wygaszały działalność. Ale być może znajdzie się kilku nieuczciwych przedsiębiorców, którzy zbiorą pieniądze i z nimi uciekną — mówi Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki.
OKIEM EKSPERTA
Magdalena Czaja, prezes agencji reklamowej San Markos
Markę można uratować
Marka Orbis jest tak zakorzeniona w polskim społeczeństwie, że jest duża szansa na uratowanie brandu, gdyby znalazł się inwestor i ją zakupił. Musi on mieć jednak silną wizję rozwoju i odświeżenia brandu, gdyż właśnie to, co jest jej silną stroną, a więc zakorzenienie w kulturze, paradoksalnie mogło być jedną z przyczyn upadku. Opieranie się tylko na tradycji marki i brak jakichkolwiek narzędzi repozycjonujących ją w zmieniającym się świecie było strategią krótkowzroczną.
Moim zdaniem, brand może zostać sprzedany i działać dalej. Z pewnością potrzebna byłaby kampania odświeżająca jego wizerunek, gdyż grupa docelowa, która korzystała z usług Orbisu w latach 80., powoli przechodzi na emeryturę i jej miejsce powinni zająć młodsi turyści.
Przed siecią hoteli Orbis stoi natomiast wyzwanie natury PR-owej. Konieczne jest bardzo sprawne zakomunikowanie odrębności finansowej i prawnej obu spółek. W drugim kroku należałoby pomyśleć o kampanii budującej tożsamość brandu sieci hoteli Orbis.
10 najwiĘkszych upadkÓw polskich touroperatorÓw
1999 Alpina Tour za granicą 3000 turystów
2003 Big Blue Travel 1500
2003 SDS Holidays 1000
2003 Aladin Group kilkudziesięciu
2004 El Greco 150
2006 Open Travel ponad 1000
2007 Axel
2009 Kopernik 1000
2010 Selectours 1500
2010 Orbis Travel 1000