Po trzech kwartałach TP SA zanotowała niższy zysk

Tomasz Furman
31-10-2001, 00:00

Wyniki wypracowane przez Telekomunikację Polską po trzech kwartałach 2001 r. były gorsze niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Z przekazanego do GUS raportu wynika, że spółka przede wszystkim wykazała spadek zysków. Działo się tak mimo lepszych o 7,8 proc. przychodów netto ze sprzedaży. Jak informuje przedsiębiorstwo, był to efekt wyższych wpływów uzyskanych z tytułu abonamentu i transmisji danych.

Kolejne przekazane dane dotyczą już tylko trzech rodzajów zysku, tj. na działalności operacyjnej, brutto i netto. Wszystkie one są już gorsze niż w 2000 r. Co jednak miało wpływ na taki rezultat, na razie można się tylko domyślać. Władze spółki w przekazanym raporcie jedynie zdawkowo poinformowały o istotnym wzroście kosztów operacyjnych.

W rezultacie wynik finansowy netto wyniósł 1179,2 mln zł i był gorszy od ubiegłorocznego o 9,3 proc. Zysk ten byłby zapewne jeszcze niższy, gdyby nie rozwiązanie rezerwy restrukturyzacyjnej wysokości 182 mln zł w związku z wypłatą odszkodowań dla pracowników odchodzących z TP SA w ramach pakietu socjalnego.

Podane wczoraj przez TP SA wyniki raczej nie zachęciły inwestorów do kupowania jej akcji. Z drugiej strony, takich rezultatów spodziewała się większość specjalistów. Być może właśnie z tego względu złe nastroje na całym rynku kapitałowym i to zarówno w kraju, jak i za granicą były we wtorek podstawową przyczyną przeceny walorów narodowego operatora. Podobna sytuacja miała zresztą miejsce od dłuższego czasu. Kurs TP SA jeszcze we wrześniu wyznaczał kolejne minima cenowe, podobnie jak jego odpowiedniki na giełdach zagranicznych. Ostatnie tygodnie zaowocowały jednak wzrostami, co było głównie efektem poprawy nastrojów na rynku amerykańskim.

Niezależnie od sytuacji giełdowej i wycen analityków, którzy generalnie zalecają kupowanie akcji spółki, najbliższe miesiące mogą przynieść dalsze pogorszenie kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Skala i czas trwania tego zjawiska w dużej mierze będą zależeć od determinacji nowych władz TP SA w realizacji działań restrukturyzacyjnych. Do najważniejszych z nich niewątpliwie należy poprawa efektywności działania spółki na konkurencyjnym rynku.

Nowy prezes przedsiębiorstwa Marek Józefiak wyznaczył w tym zakresie określone cele. Przede wszystkim chce on, by w ciągu dwóch lat na jednego pracownika spółki przypadało 250 linii telefonicznych, a nie jak dotychczas — tylko 160. Dziś wynik ten, nawet w stosunku do innych telekomów z państw Europy Środkowej i Wschodniej należy uznać za zły.

Znaczące koszty spółka będzie musiała również ponieść w związku z planowanym dostosowaniem oferty do faktycznych potrzeb rynkowych. Lepsze produkty i jakość obsługi klientów mogą jednak przynieść poprawę wizerunku Telekomunikacji. W tym kontekście pozytywnie należy ocenić zapowiedź dotyczącą niestosowania zabiegów prawnych, których celem do tej pory tak naprawdę było ograniczenie działań konkurencji. To z kolei może oznaczać, że spółka będzie zmniejszała swój udział przynajmniej w niektórych segmentach rynku, z czym zresztą liczy się obecny zarząd. Zwraca jednocześnie uwagę, że w takich obszarach jak telefonia komórkowa, transmisja danych i Internet pozycja operatora będzie się umacniać. Czy jednak z TP SA uda się uczynić przedsiębiorstwo efektywne, nowocześnie zarządzane i jednocześnie dbające o klienta, a więc takie, jakim nigdy ona nie była, pokaże dopiero przyszłość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Po trzech kwartałach TP SA zanotowała niższy zysk