Po znajomości

Marta Biernacka
opublikowano: 2005-08-29 00:00

Co zrobić, żeby być znanym w branży, dobrą pracę dostać przez znajomych, a nie czekać na telefon od head-huntera? Trzeba pojawić się w sieci kontaktów.

Wiktor Buczek, zastępca dyrektora handlowego i dyrektor marketingu w Polskich Młynach,zaczął budować sieć kontaktów już na studiach, na podstawie danych, które skrupulatnie notował w zeszytach. Dziś w swoim outlooku ma 1500 adresów mailowych i telefonów do bliskich znajomych, byłych pracodawców i współpracowników, osób, które poznał w czasie kariery zawodowej. Przy każdej widnieje krótka adnotacja — stanowisko, data urodzin, hobby, ciekawostka z życia osobistego. Na Wielkanoc czy Boże Narodzenie Wiktor Buczek, kierując się listą, wysyła życzenia, od czasu do czasu dzwoni, pyta, co słychać. Słowem — podtrzymuje znajomości.

Networkingiem nazwano to, co ludzie robią od wieków — budowanie sieci kontaktów. Networking, wbrew stereotypom, nie ma nic wspólnego z manipulowaniem ludźmi i wykorzystywaniem ich do własnych celów. Stosując go, nie można nastawiać się na osiąganie jednostronnych korzyści, ale na kooperację, wzajemne wsparcie, promowanie zarówno siebie, jak i innych, proszenie i oferowanie, branie i dawanie, asertywność i szczodrość.

Networking pomaga Buczkowi w uzyskaniu wsparcia zarówno zawodowego, jak i osobistego, a kiedyś nawet ułatwił zmianę pracy.

Informacja, rozwój, praca

Zdaniem Grzegorza Turniaka, prezesa Jobpilot, w biznesie można wyróżnić kilka obszarów, w których networking jest przydatny.

— Kontakty z osobami z tego samego kręgu zawodowego zwiększają efektywność zbierania informacji oraz pozwalają na wymianę doświadczeń i pogłębianie wiedzy. Często networking kojarzony jest również z tzw. personal public relations, czyli promocją własnej osoby w środowisku zawodowym. Umiejętnie prowadzony może okazać się nieoceniony dla kogoś, kto szuka nowej pracy — mówi Grzegorz Turniak.

Wiktor Buczek wcześniej pracował w firmie Agros Fortuna. Trafił tam dzięki znajomości z ówczesnym prezesem spółki, z którym robił dyplom MBA w Szkole Głównej Handlowej.

— Prezes miał okazję zaobserwować, jak radzę sobie z rozwiązywaniem praktycznych zadań na studiach i zaoferował mi stanowisko dyrektora kategorii soki i napoje — mówi Wiktor Buczek.

Podgrzewać relacje

Budowę sieci networkingowej zaczyna się od nawiązania kontaktu, który potem trzeba umiejętnie podtrzymywać. Warunkiem tego jest właściwie zarządzanie bazą danych. Dominika Staniewicz, samodzielny konsultant, na odwrocie każdej wizytówki opisuje osobę, do której ona należy.

— Robię krótką notkę na temat jej wyglądu, miejsca, w którym się poznaliśmy, tematów, na jakie rozmawialiśmy. To konieczne, bo ciągle poznaję nowych ludzi, ciężko wszystkich zapamiętać. W telefonie ustawiam sobie dzwonki z przypomnieniem, do kogo i z jakiej okazji mam się odezwać. Mam listę osób, do których dzwonię z okazji urodzin, świąt, przypominam o sobie — opowiada Dominika Staniewicz.

Wiktor Buczek przy numerach telefonów do klientów, kontrahentów zaznacza, o której porze dnia można z nimi swobodnie rozmawiać, a kiedy zazwyczaj są zajęci.

W środowisku

Zdaniem Grzegorza Turniaka, cementowaniu relacji sprzyjają nieformalne spotkania na przyjęciach, członkostwo w klubach. Dlatego półtora roku temu założył w Warszawie The Top Careers Club, który zrzesza menedżerów. To grupa wsparcia, w której są ludzie szukający nowej posady. Są też tacy, którzy poprzez kontakt ze ekspertami z innych branż chcą poszerzyć horyzonty.

— Jeśli poznaję na sesji klubu osobę, która straciła pracę, zaczynam pytać znajomych, czy gdzieś nie potrzebują takiego specjalisty — mówi Wiktor Buczek.

Dominika Staniewicz bardzo ceni członkostwo w innym klubie — Rotary Warszawa-Wisła, zajmującym się działalnością charytatywną.

— Nic bardziej nie łączy ludzi niż wspólne cele. Poza tym tego typu kluby są źródłem owocnych kontaktów. Na przykład poznana na jednym ze spotkań dziewczyna będzie pracować nad wizerunkiem mojej firmy — mówi Dominika Staniewicz.

Okiem praktyka

Menedżerowie w sieci

Popularny w Polsce i na świecie jest serwis LinkedIn (www.linkedin.com, start w 2003 r.). U podstaw leży idea pomocy profesjonalistom w utrzymywaniu i zdobywaniu nowych kontaktów zawodowych. Kluczowy w LinkedIn jest profil, w którym prezentowane są umiejętności, doświadczenie zawodowe i społeczne oraz wykształcenie, także uzyskane referencje. Użytkownik tworzy połączenia z innymi, poszerzając swoją sieć kontaktów i mając dostęp do kontaktów swoich znajomych. Dzięki ich wykorzystaniu może efektywnie przyspieszać proces pozyskiwania zasobów, wiedzy lub pracownika w projektach.

Inne podobne serwisy to: polski — grono.net oraz www.OpenBC.com

Andrzej Gab członek TTCC, ekspert sieci teleinforma-tycznych w PTK Centertel